Instytut Mikołowski zaprasza na
spotkanie związane z promocją tomu wierszy Jana Kaspra „Morderca dobrej zabawy”
(wyd. IM, 2025) i powieści „Żubura” Rafała Grupińskiego (Wydawnictwo
Poznańskie, 2025) z udziałem autora. Prowadzenie: Maciej Melecki i Krzysztof
Siwczyk.
30. 01. 2026 – godz.
18
Jan Kasper, przed swą niespodziewaną śmiercią, zdążył
przygotować jeszcze dwa tomy wierszy. Oto pierwszy z nich, „Morderca dobrej
zabawy”. Już sam tytuł ten, widniejący na okładce, brzmi pod nazwiskiem Autora
jak zapowiadane szyderstwo. Zbiór tych wierszy odzwierciedla wszystkie
najważniejsze cechy poetyckiego stylu Jana Kaspra. To poezja, która ocala
niewielkie, rozproszone ślady, które pozostawiamy w codzienności, która wędruje
przez ciemne podwórka i słoneczne przedmieścia, zielne, kwieciste łąki i pola,
brunatne po podorywce. To zamknięty świat, wyrosły z emocji, prowincjonalnych
odkryć i objawień, który dzięki poetyckiemu słowu mierzy się z bogactwem
wszechświata, stając się mu równym z racji własnej przypadkowości i danej,
przede wszystkim jemu, nieuchronności przemijania. To zarazem poezja, która nie
cyzeluje słów tam, gdzie uczucia mierzą się z nasilającym nastrojem fatalizmu,
z przeczuciem końca, zapachem śmierci. Samotny świadek, wpatrzony w mijające
godziny dni i nocy, w mijające pory roku, śniący drobne pocieszenia, by stawić
opór dojmującemu bólowi osuwającego się w ciemność własnego istnienia i znanych
mu światów, pisze o tym z dala od hałasu gwarnych ulic i politycznych
targowisk. Dźwiga w sobie nie tylko brzemię dojmującej fizycznie starości, lecz
i pamięci codziennych, często nieuniknionych dramatów, w tym, wciąż
powracającej w twórczości Kaspra, tragedii z dzieciństwa, pamięci, która
przywołuje postać matki i obraz, pełny bólu, a zarazem miłości, w obliczu jej
przedwczesnej śmierci. Jeśli mielibyśmy rozważać, co najważniejszego, poza
artyzmem języka, odnajdzie czytelnik w tej późnej poezji Kaspra, to
zaryzykowałbym twierdzenie, że trafność. Trafność ujęcia naszych
powierzchownych sposobów chwytania uroków świata, którego smaki gubimy w
nadmiernym pośpiechu życia. To ironiczne, poetyckie strofowanie nas, poprzez
pośrednictwo wyszukanych fraz, za fragmentaryczność przeżyć, brak czasu,
pretekstowość uwagi, w której gubimy uroki świata. To tę dramatyczną
fragmentację naszych zachowań, wieczną pogoń za bieżącymi, tymczasowymi celami,
autor Śmierci wizjonerów zderza w swych wierszach z oddechem wieczności,
surowością losu przemijania każdego z istnień, zapytuje o los i wyroki
samotności. W ten sposób odkrywamy, że poezja Kaspra opiera się na lirycznym
dialogu z czytelnikiem, że jak mało który z poetyckich światów, każdy wiersz
autora Morderców dobrej zabawy mówi też czytelnikiem, umieszcza nas w środku
języka, nie każe się utożsamiać, nie kusi figurami stylistycznymi, lecz po
prostu nas zabiera w środek tekstu i po części mówi nami, mówi to, co właśnie
chcieliśmy lub powinniśmy powiedzieć.
Rafał Grupiński
Opis książki „Żubura”:
Czy zło jest tylko wyborem człowieka, czy może jednak
istnieje jako wcielenie? Gdy zostaje zamordowany młody ziemianin, Konstanty
Oporowski, radca Teodor Goszczyński rozpoczyna śledztwo. W ślad za zabójcą
rusza również siostra Kostka, Makryna. Morderca okazuje się jednak niezwykle
inteligentnym i przebiegłym człowiekiem. Kobieta wpada w jego sidła i znika.
Odtąd radca Goszczyński stawia sobie za punkt honoru rozwikłanie obu spraw.
Opowieść o rozwiązywaniu zagadek kryminalnych przeplatana jest trudną, a zarazem
pasjonującą historią życia bohaterów. Autor po mistrzowsku zarysowuje
skomplikowane charaktery Teodora oraz zabójcy, dając czytelnikowi możliwość
interpretacji i oceny pobudek, jakimi się kierowali. Z kolei losy Makryny łączą
się z losami rzymianek, uciekających przed wojną ze stolicy Imperium i
porywanych w Kartaginie do domów publicznych. Autor przenosi czytelnika na
rzymską prowincję V wieku, gdzie może spotkać św. Augustyna, który prowadząc
intelektualny spór z Zenonem o wolną wolę i z donatystami o sens wiary,
mimowolnie zostaje zmuszony do pochylenia się nad tragedią kobiet. Książka
Rafała Grupińskiego, prócz doskonale poprowadzonej narracji kryminalnej,
pozwala rozkoszować się czytelnikowi rozważaniami na temat ludzkiej natury
niczym grą. Czy rzeczywiście ludzkość się rozwija, czy kierują nami żądze? A
może pod warstwą kulturowej maski bezustannie kotłują się w nas zwierzęce
instynkty? Rafał Grupiński posiada niezwykłą umiejętność, którą często
banalizuje się, nazywając powierzchownie: „przekraczaniem granic gatunków”. W
istocie mówimy o pisarzu, który z niewiarygodną łatwością porusza się we
wszystkich tradycjach literackich, proponując czytelnikowi pasjonującą grę
wyobraźni, a jednocześnie niebezpiecznie uzależniającą lekturę.
Irek Grin

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz