W ramach Projektu Polskość – dziesięć wieków
definiowania narodu, którego ideą jest zaprezentowanie kierunków i ośrodków
myśli o narodzie polskim w dziejach, jak również ich znaczenia dla
historii politycznej i społecznej Polski, Adam Leszkiewicz rozmawia z
Rafałem Gawinem o najnowszej polskiej poezji. W zapisie rozmowy zatytułowanej Swoista
wsobność, łódzki poeta,
krytyk, animator kultury i wydawca, a przede wszystkim mój kumpel, łaskawie wspomina również i o mnie
ustawiając mnie w tradycyjnym już końcu (a ściślej rzecz ujmując – na samym
końcu). To ładny kawałek, dlatego go tutaj zacytuję w całości, zaczynając od wątku dotyczącego AI w literaturze:
„W niedalekiej przyszłości czai się
sztuczna inteligencja, która dotychczas nie robiła literaturze pięknej
krzywdy, w gatunkowej zabierając pracę licznym ghostwriterom od kryminałów i sensacji pisanych –
w zależności od obowiązujących mód – pod anglo-
lub skandynawskojęzycznymi tożsamościami seryjnymi. Dotychczas
tylko Justyna Bargielska we właśnie wydanym tomie Kubek na tsunami wykorzystała walory sztucznej inteligencji
z korzyścią dla wierszy, przy okazji wkładając kij w szprychy
i mrowisko mniej utalentowanym zwolennikom czynnika ludzkiego
w pisaniu. Dowiozła, i to jak, w trenach i erotykach, które
stały się jeszcze bardziej „bargielskie” niż wiersze pisane przez autorkę China shipping solo.
Czyli jest nadzieja,
gdy na świecie nie będzie już żadnych żywych poetów, a w eterze
będzie nadawać chyba tylko Radio Bla Bla Piotra Gajdy, poety
zaangażowanego w rejestrację śmierci, rozpadu i zniszczenia
cywilizacji, tej cywilizacji (ad gajdum to mój argument
na zakończenie dyskusji o najnowszej poezji)”.
K O N I E C*
*dopisek mój.
Zapis całej rozmowy - tutaj.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz