środa, 4 marca 2026

Dwadzieścia dwie sekundy

We wczorajszym „Podsumowaniu roku 2025 w poezji”, które odbyło się w łódzkim Domu Literatury, jedna z dwóch wydanych przeze mnie w ubiegłym roku książek -„Biuro straceń” doczekała się 22-sekundowej wzmianki. Gdybym miał menadżera, dziś ten ogłaszałby mój światowy sukces. Już bez autoironii, dzięki i za to!

niedziela, 1 marca 2026

Posumują 2025 rok w poezji

To już?! Ale jak to podsumować? Całe szczęście Rafał Gawin wie! Podsumowanie roku 2025 w poezji już 3 marca (wtorek), godz. 18:00 w Domu Literatury w Łodzi! To jedyne takie spotkanie, podczas którego można nadrobić dwanaście miesięcy czytania… w jeden wieczór.

Raz w roku zatrzymujemy literacki kalendarz i sprawdzamy, co naprawdę wydarzyło się w polskiej poezji - kto zachwycił, kto zaskoczył, kto zadebiutował tak mocno, że nie dało się przejść obok obojętnie, i które książki poetyckie zostaną z nami na dłużej. Porozmawiamy o nagrodach, debiutach, ważnych tomach uznanych autorów, wydaniach zebranych, a także o przekładach, które otworzyły polskiej liryce nowe okna na świat.

Gośćmi spotkania będą:

dr Agnieszka Waligóra (UAM w Poznaniu)

dr Michał Koza (UJ w Krakowie)

Całość poprowadzi Rafał Gawin poeta, krytyk i mistrz rozmów, po których lista „do przeczytania” rośnie zdecydowanie najszybciej z całego Domu Literatury!

poniedziałek, 23 lutego 2026

Nowy tom wierszy Marcina Biesa w IM

Nowy tom wierszy Marcina Biesa Osiem minut i dwadzieścia sekund właśnie ukazał się nakładem Instytutu Mikołowskiego.

Szósty tom Marcina Biesa został zilustrowany obrazami Raspazjana, a eskortującyc go tekst napisał Wojciech Fokus Alszer:

„Podobno wszechświat istnieje tylko wtedy, gdy patrzymy. Marcin Bies sprawdza tę teorię, rzucając wyzwanie nicości. Prowadzi nas przez oddziały szpitalne, sterylne sale pachnące lizolem i klatki schodowe, gdzie pali się twarz ze wstydu. Od smrodu spleśniałych ziemniaków po blask krematoryjnych pieców – to podróż przez wszystko, co chcielibyśmy przemilczeć, a co Bies wykrzykuje nam prosto w twarz. Mocna, męska, bezkompromisowa poezja."

Bies po raz kolejny eksponuje w swych wierszach szczątkowe fragmenty poharatnego życia, mocno grawitujące wokół chwilowości, jako jedynego odbieralnego stanu, które są nieustannie komunikowane z perspektywy wyzierającego zewsząd zaniku. Tytuł bowiem odsyła bezpośrednio do czasu, z jakim pokonuje odległość miedzy Słońcem a Ziemią światło, a który nam wszystkim zarazem pozostanie, kiedy Słońce wybuchnie. Owa komunikowalność czyniona jest wielce sardonicznym, cierpkim i do cna przewrotnym językiem, przez co stajemy się świadkami wydobycia licznych pułapek, czyhających nie tylko w lukach najbliższych uwidocznień, ale również w niekończącym się procesie hodowli współczesnego człowieka, o czym, być może, najdobitniej zaświadcza wieńczący tom poemat "Ziemia Cotarda".



piątek, 20 lutego 2026