czwartek, 9 maja 2013

Życie wewnętrzne (2)



Wspomnienie Romana Śliwonika o Stanisławie Grochowiaku, zamieszczone w arcyciekawej i smutnej (ze względu na to, na chwilę obecną Grochowiak to poeta, pisarz i dramaturg niemal kompletnie zapomniany) książce Anny Romaniuk „Dusza czyśćcowa – wspomnienia o Stanisławie Grochowiaku” (PIW, 2010), którego całość została pierwotnie opublikowana w książce Roman Śliwonik, „Portrety z bufetem tle” (Iskry, 2001).

„Mieliśmy spotkanie autorskie w Łodzi. W gimnazjum żeńskim. Sala zapełniona była młodymi dziewczynami, uważnymi, słuchającymi, ale bardziej zaciekawionymi nami, poetami z Warszawy, niż naszymi wierszami. Oglądały nas tak, jak jest oglądany człowiek wystawiony do pokazywania. Gruntownie, badawczo, krytycznie, z niechęcią lub aprobatą. Naprzeciw nas był falujący tłumek młodych dziewczyn, trochę szepczących i chichoczących z cicha.
Po bardzo udanym, pogodnym spotkaniu poszliśmy do hotelu i tu się coś zaczęło. Staszek kobieciarz, rozhuśtany spotkaniem, zaczął się rozżarzać miłosnymi domysłami.
– Widziałeś, jak one patrzyły? Szczególnie te z pierwszego rzędu? Jak się gapiły?
– Ci z pierwszego rzędu zawsze się gapią.
– A ta ruda z zielonymi oczami, widziałeś, jak patrzyła? Popełniliśmy błąd. Trzeba było znaleźć sposób na dalszą rozmowę. Taką po spotkaniu, kuluarową. Z tą rudą i jej koleżanką.
– Którą koleżanką?
– Z tą ciemną, z długimi nogami.
Jadąc do hotelu, kupiliśmy wódkę i z każdym kieliszkiem wizje podbojów się ujędrniały, stawały się wyrazistsze, niebezpiecznie rozbujane.
– Powinniśmy coś zrobić. Powinniśmy – męczył się Staszek.
– W sali było całe ciało pedagogiczne – przypomniałem.
– Po spotkaniu byliśmy w gabinecie dyrektorki. Nie było szans.
– Widziałeś, jak ta ruda patrzyła? – Staszek był głuchy.
Pokój hotelowy zaczął się zapełniać rojeniami coraz zuchwalszymi, przesadzonymi. Coś Staszka opętało. Był jak żołnierz na przepustce. Rozjuszony erotycznie. Gaworzyłem i ja, ale z upływem czasu zacząłem się niecierpliwić i nużyć jałowością tego gawędzenia.
– Jedziemy do Warszawy – zdecydowałem. – Nie będziemy tutaj nocować. To obce miasto. W Warszawie się rozejrzymy, pójdziemy do Bristolu.
W taksówce Grochowiak nadal wyziewał miłosne opary.
– Czy w Łodzi są ładne kobiety? – zagadnął taksówkarza.
– Pewnie, że są. Najładniejsze w Polsce – orzekł kierowca.
– Widzisz! Widzisz! A my stąd wyjeżdżamy! – gorączkował się Grochowiak.
– Baby są wszędzie – uspokoił taksówkarz.
Staszek podczas jazdy pociągiem przycichł, erotyka stała się bardziej nostalgiczna, wspomnieniowa. Tylko obraz rudej rozogniał od czasu do czasu wyobraźnię poety.
– Widziałeś, jak ona patrzyła?
– Słyszałeś, co powiedział taksówkarz? O babach?
Konduktor długo przyglądał się naszym biletom.
– Panowie pewnie do Warszawy? – zapytał dziwnie.
– Do Warszawy.
– Do Warszawy! – zaśmiał się radośnie, jakby za głośno. – Jak do Warszawy, to nie tym pociągiem! Wsiedliście panowie nie do tego pociągu! Musicie wysiąść na najbliższej stacji.
Wysiedliśmy. Wiał silny wiatr, śnieg skośnie zacinał nad peronami. Było pusto, nad wielkim dworcem przewalały się chmury. W głębi, za torami, stał niewysoki budynek z ogromnym białym szyldem, na którym czarne litery obwieszczały nazwę stacji. Krótką i zwięzłą: BABY.
– Pan Bóg – powiedział Staszek, patrząc na pędzące chmury – turla się teraz ze śmiechu”.

wtorek, 7 maja 2013

„Movie Songs” – drugie podejście



Odwołany w marcu z powodu choroby wykonawcy koncert Kasi Łaskiej odbędzie się 24.05.2013 r. o godzinie 19.00 w Sali kina „Włókniarz” w Tomaszowie Mazowieckim. Wspólnie z wokalistką zagra Artur Gierczak, wszechstronny gitarzysta, który współpracuje min. z Michałem Urbaniakiem, Moniką Borzym, Anią Rusowicz, Łukaszem Zagrobelnym, Miką Urbaniak oraz Reni Jusis. Organizatorem koncertu jest Miejski Ośrodek kultury w Tomaszowie Mazowieckim.

Kasia Łaska znana szerokiej publiczności z Teatru Muzycznego Roma w Warszawie, to wokalistka pochodząca z Tomaszowa Mazowieckiego, która  od 2008 do 2012 roku współpracowała z Jonem Lordem, założycielem i byłym członkiem grupy Deep Purple. Śpiewając jako główna wokalistka w Concerto for Group and Orchestra koncertowała z najznakomitszymi orkiestrami i dyrygentami na całym świecie. Na zaproszenie Jona Lorda, Kasia wzięła udział w nagraniach wersji studyjnej Concerto… obok takich sław jak: Bruce Dickinson (Iron Maiden) Steve Balsamo, Joe Bonamassa, Steve Morse (Deep Purple). Nagrania odbyły się w słynnym Abbey Road Studio w Londynie, a światowa premiera albumu miała miejsce we wrześniu 2012 roku.

poniedziałek, 6 maja 2013

Spotkanie z Wacławem Tkaczukiem i rozstrzygnięcie OKP im. R. Wojaczka



Instytut Mikołowski zaprasza w dniu 9.05.2013 r. o godz. 18.00 na spotkanie autorskie Wacława TKACZUKA (przewodniczącego jury XXI OKP im. Rafała Wojaczka) związane z prezentacją jego najnowszej książki poetyckiej Na więcej, na przepadłe (wyd. Iskry, 2013), połączone z rozstrzygnięciem XXI edycji OKP im. Rafała Wojaczka, które odbędzie się w siedzibie Instytutu Mikołowskiego 10. 05. 2013, godz. 17.00

Wacław Tkaczuk, znany szerzej z anteny Programu II Polskiego Radia jako kronikarz, komentator i egzegeta współczesnej poezji polskiej, w tym także najmłodszej (i doceniony w tej roli), pozostaje od wielu już lat poetyckim „outsiderem”. Nowy, trzeci tom urodzonego w 1942 roku poety ukazuje się po długiej przerwie wydawniczej (poprzednio ogłosił tomy: „Skrzydło liścia”, 1970 i „Co z ognia, co z wody”, 1977). W wierszach z lat 1979-1999 dochowuje wprawdzie wierności idiomowi poezji awangardowej, jednocześnie jednak bardzo często odwołuje się do treści religijnych – w imię deklarowanego publicznie dążenia: aby porozumieć się z sobą i z Bogiem. Jego liryka unika przy tym przemilczania i skrywania okoliczności przygód i fascynacji czy nawet obsesji, które są z innego bieguna – przeciwieństwa się przyciągają?

Instytut Mikołowski
ul. Jana Pawła II 8/ 5
Mikołów

Życie wewnętrzne (1)

W ramach pierwszej notatki z nowego blogowego cyklu „Życie wewnętrzne”, fragment rozmowy Adama Zagajewskiego z Wojciechem Kassem  („Poezja daje nam życie uważne” - „Topos” nr 4/2012):

„WK: Instytucja spotkania autorskiego (…) ma różne przebiegi, a w dużych miastach i metropoliach ma ona gigantyczną konkurencję komercyjną i rozrywkową. Czy według ciebie odbiorca spotkań autorskich nie zawęża się do wąskiej, powiedzmy wyspecjalizowanej literacko grupy, którą stanowią pisarze amatorzy, krytycy, akademicy, no i znajomi, którzy przy okazji chcą spotkać się ze znajomymi i autorem zarazem? Doprawdy, czy czytelnik bezinteresowny, taki „czytacz” czystej krwi, który szeroko otwarty jest na inny tekst, czy taki osobnik nie odchodzi przypadkiem do przeszłości? Odnoszę wrażenie, że jemu należy się pomnik od środowiska literackiego. A może przesadzam? I kiedy byłeś młodym poetą, zanim na długo wyjechałeś z kraju, odbiorców spotkań autorskich było nie więcej i nie mniej niż teraz i niczym specjalnym się nie wyróżniali?

AZ: Mnie się wydaje, że odbiorca poezji, słuchacz, który przychodzi na spotkania autorskie, nie zmienił się tak bardzo od czasów mojej młodości. Nigdy to nie była publiczność „doskonała”, „czysta”, bezinteresowna, szaleńczo inteligentna, fenomenalnie wrażliwa – zawsze zdarzali się wariaci, nieudani poeci, krewni autora, filozofowie, którzy nic nigdy nie opublikowali i nie opublikują, brzydkie dziewczęta próbujące zrozumieć, czym jest życie (piękne pojawiają się rzadziej), wdowcy szukający zapomnienia oraz niekiedy, w zimie, bezdomni, polujący na ciepłe pomieszczenie i śpiący potem z otwartymi ustami. Ale taka właśnie jest nasza publiczność, obojętnie czy zgromadzona w jednej sali, czy też rozrzucona w różnych miejscach, w mieszkaniach, czy na ławkach parkowych. Taką już mamy wątpliwą publiczność. I sami też oczywiście jesteśmy do nich, do naszej kochanej publiczności, podobni. My też jesteśmy trochę nieudani, trochę dziwni, niektórzy z nas piją (ja akurat nie), mamy nasze filozoficzne bziki, idiosynkrazje. W dodatku często trapi nas zawiść, wieczna towarzyszka przeciętnego literata. Czasem zdarzy nam się moment jasności, owszem, ale rzadko dochodzi do tego podczas wieczoru autorskiego. Gdy nam podczas wieczoru zadają pytania, odpowiadamy z nieco kapłańską miną, ale przecież my nie wiemy nic, prawie nic, tylko w tych krótkich chwilach jasności wydaje nam się, że wreszcie doskonale zrozumieliśmy istotę bytu – a już pięć minut później wracamy do stanu naszej permanentnej ignorancji. Czy zasługujemy na lepszą publiczność? Zawsze mnie to dręczy: gdyby sędziowie czy policjanci, czy piloci samolotów odrzutowych żyli tak jak my, licząc wyłącznie na krótkie momenty epifanii, ładnie by nasz świat wyglądał. Byłby jeszcze gorszy niż jest…Ruiny i zgliszcza”.

czwartek, 2 maja 2013

Dom Literatury w maju



Oto kilka propozycji  przygotowanych przez Dom Literatury w Łodzi w miesiącu maju.

7 maja (wtorek) 19:00 - KAWIARNIA LITERACKA. Spotkanie z poezją Jana Czarnego.

Dziwne tematy malowane temperą - to pierwsza większa wystawa prac Jana Czarnego (ur. 1918 w Kaliszu, zm. 1985 w Łodzi) poety, prozaika, satyryka, tłumacza, autora scenariuszy filmów animowanych, malarza. Dom Literatury przygotował ją i połączył ze spotkaniem prezentującym literacką twórczość autora. Pretekstem do przypomnienia postaci Jana Czarnego jest 95. rocznica jego urodzin, przypadająca w lipcu tego roku. Jan Czarny poeta cichego liryzmu i wrażliwych oczu - jak nazwał go Zbigniew Herbert w recenzji - autor kilku tomów wierszy, zbiorów opowiadań i dwu powieści, jest dziś pamiętany przede wszystkim jako autor fraszek i aforyzmów (kilka tomów), bez których nie może się obejść żadna antologia tego gatunku, wysoko cenionych przez krytykę i przez czytelników (np. internauci stworzyli stronę, na której wymieniają się najcelniejszymi epigramami Czarnego).

14 maja (wtorek) 20:00 - KAWIARNIA MUZYCZNA bilety: 15/20 zł - przedsprzedaż, 20/25 zł - w dniu koncertu. Lasse Matthiessen (Dania), Halla Nordfjörd (Islandia) – koncert.

Muzyka Lasse Matthiessena to połączenie prostoty i piękna. To również mieszanka mrocznych nastrojów z delikatnością. Muzyka projektu jest wypadkową folku i muzyki ludowej. Na czele projektu stoją: Lasse Matthiessen z Danii oraz świetnie znana w Polsce z solowych dokonań Islandka Halla Nordfjörd. To akustyczne piosenki umiejscowione między twórczością Boba Dylana i Nicka Drake’a - pisze The Rolling Stone. Grupa po raz pierwszy przyleci do Polski!

16 maja (czwartek) 19:00 - KAWIARNIA LITERACKA - ŁÓDZKA PREMIERA LITERACKA. Wiersze przesiane - spotkanie z Krystyną Rodowską. Prowadzenie: Leszek Engelking.

Krystyna Rodowska (ur. 1937) - poetka, tłumaczka literatury pięknej, krytyk literacki. Absolwentka filologii romańskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Współpracuje z Literaturą na świecie od początku istnienia pisma (w latach 1979-1993 redaktor w dziale hiszpańskojęzycznym). Tłumaczyła i publikowała, w edycjach książkowych i na łamach pism literackich, utwory m.in. J.L. Borgesa, V. Huidobro, O. Paza, P. Nerudy, R. Juarroza, J. Laforguea, P. Eluarda, A. Bretona, P. Jaccotteta, B. Noëla, J. Roubauda, K. Yacinea, G. Mirona, V. Aleixandrea, F.G. Lorki, J. Guilléna, L. Camoensa i M. Prousta. Laureatka Nagrody Literatury na Świecie (1991, 1996), ZAiKS-u (2005). Debiutowała tomem wierszy Gesty na śniegu(1968), wydała również Stan posiadania (1981), Nuta przeciw nucie. Wybór wierszy miłosnych z lat 1968-1992 (1993), Szelest, półmrok, sens (1995), Na dole płomień (1996), Bliżej nagości (2002) i Wiersze przesiane 1968-2011 (2012). Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, ZAiKS-u i Pen Clubu. Mieszka w Warszawie.

23 maja (czwartek) 19:00 - KAWIARNIA PULSU LITERATURY. Spotkanie z Justyną Bargielską, autorką książki Małe lisy. Prowadzenie: Maciej Robert.

Małe lisy to szalona opowieść o nożowniku z podwarszawskiego lasu. A może o rozmarzonej matce i wygadanej singielce? Może o dzieciach, namiętnościach, snach? Albo o zwykłym życiu, którego podskórnym nurtem są groteska i strach? Bez wątpienia to drapieżna proza, która surrealistycznie zakrzywia świat pod płaszczykiem opisu codzienności. Fenomenalną plastycznością języka i wyobraźni Bargielska potwierdza niekwestionowaną pozycję mistrzyni krótkiej formy.

Justyna Bargielska (ur. 1977) - poetka, prozaiczka. Debiutowała w 2003 roku tomem Dating sessions. Następnie opublikowała China Shipping (2005), a w 2009 roku Dwa fiaty, za które dostała Nagrodę Literacką Gdynia 2010. Laureatka III edycji konkursu poetyckiego im. Rainera Marii Rilkego (2001) i nagrody specjalnej w konkursie im. Jacka Bierezina (2002). Jej wiersze były tłumaczone na słoweński i angielski. W 2010 roku opublikowała swoją pierwszą książkę prozatorską Obsoletki, za którą uhonorowana została Nagrodą Literacką Gdynia 2011 w kategorii proza, a ponadto znalazła się w finale Nagrody Literackiej NIKE 2011 oraz wśród autorów nominowanych do Paszportu Polityki 2010. W 2012 roku opublikowała tom wierszy Bach for my baby.