sobota, 11 kwietnia 2026

Chichot (z) poezji

Ogólnopolskie konkursy poetyckie i turnieje jednego wiersza stanowią istotny element środowiskowej bańki. Są ważne zwłaszcza dla początkujących autorek i autorów, którzy dopiero zaczynają swoją nie-przygodę z poezją. Oferują minimalną rozpoznawalność i kontakt z jurorami (bywa, że są to persony przeceniane, z zaburzonym ego, ale to już inna sprawa) – osobami poetycko doświadczonymi, którzy zazwyczaj mają na koncie wydane książki i inne publikacje. Ważne, żeby udziału w OKP i TJW nie wydłużać w nieskończoność, traktując go z czasem jako źródło dochodu i jedyną opcję (z braku innych) uczestnictwa w życiu literackim. Autorzy z dorobkiem książkowym, z publikacjami prasowymi na koncie uporczywie rozsyłający swoje wiersze na konkursy lub deklamujący je ze sceny wśród osób jeszcze przed debiutem, przypominają sportowców-olimpijczyków biorących udział w olimpiadzie szkolnej. Czy stojąc potem na podium, czują się z tym dobrze? 

Co ja się tu wymądrzam, skoro jeszcze w zeszłym roku sam wziąłem udział w wydarzeniu pod nazwą „Stowarzyszenie Żywych Poetów i przyjaciele – prezentacje autorskie gości imprezy i konkurs o nagrodę publiczności”, czyli czymś na kształt TJW. Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że nie miałem o tym zielonego pojęcia. Na offie 27. edycji festiwalu literackiego Syfon w Brzegu, już po swoim spotkaniu autorskim prowadziłem intensywne rozmowy i innego rodzaju animacje, gdy nagle zostałem wyczytany przez Radka Wiśniewskiego do przeczytania wiersza. Zaskoczony, sądząc, że to kolejny festiwalowy element programu (słyszałem, jak ludzie w sali obok czytali swoje wiersze) wziąłem ze stolika Rafała Gawina „To bruk”, wyszedłem na środek „Herbaciarni”, wybrałem losowo wiersz z książki i go przeczytałem. Później, o zgrozo!, zorientowałem się, że to były poetyckie szranki. Na szczęście mój wiersz nie zdobył uznania publiczności, bo raz – nie mógłbym napisać tego, co właśnie napisałem, dwa – ze wstydu wcale nie byłoby mi do chichotu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz