sobota, 11 stycznia 2020

Za linią „A-frontu”

W numerze 3 (9) 2019 kwartalnika literacko-artystycznego „Afront” dociekliwy czytelnik odnajdzie mój felieton zatytułowany „Pańskie oko”. Zaś poniżej zapozna się z jego wyimkiem.


wtorek, 7 stycznia 2020

Łódzkie Jaskulana


Dom Literatury w Łodzi zaprasza w dniu 9 stycznia 2020 r. o godzinie 18.00 na JASKULANA. WSPOMINAMY ZDZISŁAWA JASKUŁĘ.

Zdzisław Jaskuła - poeta, eseista, reżyser, dyrektor Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka w Łodzi. Barwny ptak i człowiek o ogromnym poczuciu humoru. Społecznik i buntownik. Opozycjonista. Łodzianin z wyboru. A przede wszystkim poeta z ulicy Wschodniej. Każdy zapamiętał go inaczej. 

9 stycznia zapraszamy do Domu Literatury w Łodzi na spotkanie z wierszami Zdzisława Jaskuły i wspomnienia o jego barwnej osobowości.

18.00 - O Zdzisławie Jaskule porozmawiają Sława Lisiecka (żona poety, tłumaczka z języka niemieckiego), Jerzy Jarniewicz (poeta, tłumacz, wykładowca akademicki) i Agnieszka Cytacka (literaturoznawczyni, prowadząca przez kilka lat cykl poświęcony literaturze "Mała Literacka" w Teatrze Nowym w Łodzi).


Ok. 19.00 - Rozmowa Andrzeja Czernego z Bronisławem Wrocławskim o Zdzisławie Jaskule. Bronisław Wrocławski czyta wiersze poety ze Wschodniej.

19.30 - Koncert Jacka Bieleńskiego "Bielasa"

Podane godziny w przybliżeniu określają czas kolejnych rozmów.

niedziela, 5 stycznia 2020

Korespondencja (9)

Do „Hostelu” dotarł nowy numer „Afrontu”, w którym zainteresowany czytelnik odnajdzie mój autodestrukcyjny (pijarowo) felieton, poświęcony instytucji spotkania autorskiego. Ponieważ wraz z dotykającym mnie osobiście upływem czasu czynię usilne starania, aby reguła zgodności tego co mówię, co robię i co czynię, mogła przybrać najwyższe wartości odnoszące się do korelacji wspomnianych wyżej wskaźników, tekst ów ma smak gorzko-kwaśny. Podobnie jak ilustrująca go fotografia wykonana pod „miejscem na reklamę”, które przybrało postać pulpy stanowiącej skądinąd moje naturalne środowisko (ale też mój stosunek do przesadnej autoreklamy). 

piątek, 3 stycznia 2020

Chichot (z) poezji

Immanuel Kant twierdził, że moralne jest wyłącznie to, co człowiek czyni przede wszystkim z poczucia obowiązku. Rzeczy, które wykonuje dla przyjemności są moralnie obojętne (pod warunkiem, że nie stoją w sprzeczności do obowiązków – wtedy są moralnie naganne). Tak się składa, że w moim życiu większość czynów poświęciłem własnym przyjemnościom, za wyjątkiem parania się poezją. Gdy sobie to wizualizuje, nie wyświetla mi się projekcja gwiaździstego nieba, ale uliczne latarnie.