czwartek, 30 maja 2019

Oświadczenie dyrektora Domu Literatury w Łodzi

"Szanowni Państwo, prosimy o zapoznanie się z oficjalnym oświadczeniem Dyrektora Domu Literatury, Przemysława Owczarka dotyczącym nietransparentnych działań UMŁ dotyczących Domu Literatury i festiwalu Puls Literatury! Jeśli bierzecie udział w naszych wydarzeniach, odwiedzacie spotkania, festiwal Puls Literatury i inne nasze działania, prosimy o udostępnienie tego oświadczenia!". - Dom Literatury w Łodzi

poniedziałek, 27 maja 2019

J. Konhauser i Sz. Żuchowski w IM

 
Instytut Mikołowski i Wydawnictwo WBPiCAK zapraszają na spotkanie z cyklu Seryjni Poeci, w którym udział wezmą autorzy nowo wydanych tomów wierszy Jakub Konhauser Dziewięć dni w ścianie (WBPiCAK, 2019) i Szymon Żuchowski Litanie czarnodziurskie (WBPiCAK, 2019).


31. 05. 2019, godz. 18.00

Jakub Kornhauser (1984) – poeta, tłumacz, eseista, redaktor, literaturoznawca, wykładowca akademicki. Współzałożyciel i pracownik Ośrodka Badań nad Awangardą przy Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, adiunkt na Wydziale Filologicznym UJ. Opublikował trzy tomy wierszy, Za Drożdżownię (2015) otrzymał Nagrodę im. Wisławy Szymborskiej. Ostatnio wydał monografię Awangarda. Strajki, zakłócenia, deformacje (2017), tom esejów Wolność krzepi oraz przekład prozy Gherasima Luki Bierny wampir (oba 2018). Redaktor prowadzący serii wydawniczych „awangarda/rewizje” (Wydawnictwo UJ), „Rumunia Dzisiaj” (Universitas) i „wunderkamera” (Instytut Mikołowski). Redaktor pism „Nowa Dekada Krakowska” i „Romanica Cracoviensia”, były redaktor „Literatury na Świecie”. Mieszka w Krakowie.


Szymon Żuchowski (ur. 1983) – poeta, tłumacz, krytyk klasyczno-muzyczny. Stały współpracownik działu „Słysząc” i redaktor rubryki poetyckiej „Wierszoptykon” w „Kulturze Liberalnej”, redaktor prowadzący anglojęzycznego czasopisma naukowego „Polish Libraries” (Biblioteka Narodowa) i współnaczelny magazynu operowego „Studio Krytyka”. Wydał dwa tomy poetyckie: Ars amandi, vita brevis (2014) oraz Podział odcinka (2016; finał Nagrody Poetyckiej Orfeusz).

Instytut Mikołowski
ul. Konstytucji 3 Maja 18
Mikołów
www.instytutmikolowski.pl

piątek, 24 maja 2019

Nowość wydawnicza łódzkiego Domu Literatury



Nakładem Domu Literatury w Łodzi i Stowarzyszenia Pisarzy Polskich Oddział w Łodzi ukazała się książka z wierszami Kaspra Pfeifera adblock. Tom wydano w ramach serii wydawniczej szumy, zlepy, ciągi (tom 8).


środa, 22 maja 2019

Nowy tom poetycki Macieja Meleckiego




Nakładem Wydawnictwa WBPiCAK (Poznań 2019) ukazał się „Bezgrunt”, dziesiąty tom poetycki Macieja Meleckiego. To następca wydanych trzy lata temu (także w WBPiCAK) „Inwersji”. W tomie dedykowanym pamięci rodziców Maćka, znalazł się m.in. zaskakujący wiersz pt. „Deadlock”, datowany na rok 1995 (czyli z okolic „Tych spraw” i „Niebezpiecznie blisko”). Gorąco polecam lekturę tych nicujących moją świadomość wierszy (oddając głos ich Wydawcy). Za zgodą Autora przedstawiam wiersz z książki, zatytułowany „Spiralny ciąg” (ach, ta miłość własna!). 


Bezgrunt – dziesiąty tom wierszy Macieja Meleckiego – przynosi hipnotyzujący zapis wielokątnych rejestracji stanów rozpadu i bezpośredniego obcowania ze śmiercią. Krzyżujące się plany ewokacji silnie odczuwalnych i dotkliwie odbieranych utrat, transfigurowanych rozstrojonym, rozwidlonym oraz gęsto zmetaforyzowanym językiem, stanowią podłoże dla wszelkich – absorbujących podmiot niejako symultanicznie – enuncjacji, wywiedzionych z wielowątkowych historii konfrontacji ze światem realnym, postrzeganym jako wszechobecna zapadnia, zawiadywanym przez bezwzględny w swych przejawach ślepy los. Percepcja oraz wola podejrzenia sytuuje się po stronie nieograniczonej możliwości językowych modułów, posiadających odautorskie signum, dzięki operowaniu którymi możliwa jest intencjonalnie skuteczna transpozycja tematycznych zagadnień: narastająca alienacja, fasadowość racjonalnych mechanizmów myślenia zderzanych z intuicją czy przeczuciem, inkluzywna rola jednostki w danej, opresyjnie zaprogramowanej społeczności, wielopostaciowość natury fałszu, analiza stopnia przystawalności języka do rzeczy oraz idei, czy wreszcie diagnoza współczesnych rodzajów komunikacyjnych kodów. Stąd wiersze te okazują się przytoczeniami z procesów, na jakie jest się skazanym, czyniących z jednostki podporządkowany oraz zreifikowany obiekt. Grupują one tedy liczne powiadomienia o finalnym rezultacie, który może być tylko jeden – poczucie przegrania w grach bez zasad, ponoszenie tego niekończących konsekwencji, a także posiadanie świadomości rychłego końca każdego wymiaru, noszącego sfalsyfikowane znamiona stabilnego ujęcia. Głębokie wejrzenia w podminowane pustką i zaległe w nicości tryby egzystencji przynoszą konstatacje pełne deziluzji, goryczy i permanentnego uczucia braku, ujawniając przez to postać rzeczy ostatecznych: rozbitych i zatomizowanych do cna figur subiektywnie pseudonimowanych, wyzutych – pomimo nieustannego wmawiania obecności – z jakiegokolwiek sensu. Bezgrunt to wieloraki dopust rozplenionych, krańcowych w swej formie i wyglądzie, zrębów językowych uwidocznień, które demistyfikują i kontestują przyjęte pierwotnie postaci znaczeń, ujawnianych w tych wierszach w kontrplanie wobec przypisywanym im wartościom – tak żywym w swej wszechwładnej fikcji.


(Od wydawcy)

SPIRALNY CIĄG

                                                                                                 Piotrowi Gajdzie


Strzępiaste powidoki ostatnich, zapamiętanych kadrów, okazały się żywszym
Śladem utraty od konkretnych wmówień, splecionych w żrący powój
Opasujący lata drażliwych dni, ciurkiem przeciekających przez widlaste momenty
Aktywizujące szybkie, użytecznie wymagane ruchy w tym mieszkaniu dryfującym
Niczym pusta beczka po ropnych plamach martwego doku. Każdy kolejny
Ułamek pochodzący z rozrytej tafli blachy namnaża następne warstwy rosnącego
Dookolnie muru. Wszelkie pozostałe skrawki zszywane są w jedną, fałdzistą
Płachtę, pod którą koczujemy, ulegając feeriom samozwrotnych złudzeń
Swobodnego trwania w odrętwiałych przemieszczeniach po kubaturze miasta
Niebacznie osiadłego na obrzeżach wysuszonych bagnisk, ażeby pojedyncze
Plany stapiały się z odorem dochodzącym ze szczelnie okrytych cementem i
Wapnem ścian poszczególnych schronień, wytykanych i ulegle przepatrywanych,

Na przemian ożywianych śmiechem i sprzeczką, gdyż nie tylko to kojarzę ze stałym
Zapadaniem się zgrzytliwych zasuw w rzadkich, markowanych uniesieniem, stanach,
Oznaczonych odblaskowo kierunkach czy w nikłych rytmach tego utrzymywania
Się na ścierpłym lustrze stepowej powierzchni. Toczy cię bowiem rtęciowa
Kulka, trawersuje cienista postać dna, dźwięczna jedynie oschłymi razami odzywek,
Punktująca uchybienia wobec tablicy rojeń o mniej chybionych momentach.
Zastyga hakiem każdy gest. Przetrawione żółcią twarze namolnych pachołków
Żądz prędkiego odwetu za swe poronione życie, dziurawią membrany ulic,
W najbliższe rewiry wylewając swoje szczyny roszczeń. Oto spiralny ciąg. Wiotkie
Sondowanie granic naprężenia. Poszum przeciągów piekących tłem i stały rozrzut
Sprasowanego w kostki nawozu koniecznego dla przyszłego przechylenia.
Zmacerowane poprawnością ujęć, przekazywane mętnym tonem wieści o najnowszych

Zgarbieniach, orzeczeniach płaskich jak filet, przenoszą raz po raz w spierzchły
Wymiar, kumulujący łapczywie coraz większy bezdech wobec tego zadławionego
Grozami świata, względem którego trzymamy się ledwo swoich flank, jak blin
Twardzi, wycharczeni przez mknący zakosami miot uprowadzeń w załomy
Bezwzględnych odmów, bo tylko jedną miarą da się jeszcze objąć ten wyrotowany
Grot, przeszywający faunę tego zwożonego tu zewsząd gruzu, wcieranego
Nieustannie pod powieki najbanalniejszych widoków, jak jakiś wietrzny skobel,
Skuwający ci ruchy w jedną, mechaniczną pląsawicę karbowanych szram. Będziemy
Się więc mienić szarym światłem aż po ostatni etap tego przedzierania się
Przez zamek zwierający wszystek naszych starań, spaczonych celowników,
Sczezłych ostrzy porzuconych w kompostowniku obranych stron i wyborów zejść,
Na doholowanej przez kapryśny fen do opuszczonego płotu taczce, nie mając
Już na tej grani niczemu za złe, nie doprowadziwszy, poza sobą, niczego do końca.

(fragment książki)


Maciej Melecki ur. w 1969 r. Autor tomów wierszy: Te sprawy (1995), Niebezpiecznie blisko (1996), Zimni ogrodnicy (1999), Przypadki i odmiany (2001), Bermudzkie historie (2005), Zawsze wszędzie indziej - wybór wierszy (2008), Przester (2009), Szereg zerwań (2011), Pola toku (2013), Inwersje (2016), Prask (wybór wierszy w języku czeskim, 2017) oraz tomu prozy Gdzieniegdzie (2017). Mieszka w Mikołowie.




(Źródło: WBP i CAK)

poniedziałek, 20 maja 2019

Spotkanie z Jerzym Jarniewiczem w łódzkim DL


Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Odział w Łodzi zaprasza na spotkanie z Jerzym Jarniewiczem o jego najnowszej książce "Bunt wizjonerów" (Wydawnictwo Znak).

Dom Literatury w Łodzi, 27 maja 2019 r., godz. 19.00

"Są tu wszyscy". Joan Baez i Bob Dylan. Diane di Prima i Yoko Ono. Mick Jagger i John Lennon. Ken Kessey kupuje stary autobus i jedzie przez całe Stany, urządzając psychodeliczne imprezy z LSD ( i przez chwilę wydaje się, że kwas jest receptą na wszystko), Beatelsi nagrywają "Żółtą Łódź podwodną", a Kathrine Switzer biegnie jako pierwsza kobieta maraton. Jest wojna w Wietnamie, walka gejów z policją pod Stonewall Inn i psychiatrzy, którzy wierzą, że z ciemności można wrócić bez udziału krat i elektrowstrząsów.

"Lata sześćdziesiąte, a o nich tu piszę, to ostatnia epoka, w której do głosu doszła, tak powszechnie i tak zdecydowanie, utopia jako sposób myślenia o świecie i o naszym na nim miejscu. Wyrosła, w moim mniemaniu, z dwóch źródeł: z wizji i buntu. Z wizji świata innego niż ten, którego porządek wydaje się nie do przyjęcia. Z buntu przeciw porządkowi, który przykrawa jednostkę do jednowymiarowego szablonu, ogranicza wolność i łamie zasady sprawiedliwości, dopuszcza do haniebnych nierówności społecznych, lekceważy prawa człowieka, uznaje wojnę za pełnoprawny wariant uprawiania polityki"
(Jerzy Jarniewicz)
Jerzy Jarniewicz - poeta, krytyk literacki i tłumacz. Autor trzynastu książek eseistycznych i krytycznoliterackich oraz trzynastu zbiorów wierszy. Zasiada w kolegium redakcyjnym "Literatury na świecie". Pracuje w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Łódzkiego.