sobota, 13 stycznia 2024

Debiut Adriana Korlackiego w IM


O książce:

 

W debiutanckim tomie Adriana Korlackiego „ćwiczenia na długich czasach” to właśnie wykształcona świadomość odrębności zgłębianego języka, a zarazem pokora wobec jego koniec końców niezgłębionej natury i rozlicznych struktur, grają pierwsze skrzypce. Jest bowiem Korlacki w swoich nowych wierszach równie zanurzony w literackiej tradycji, co do niej zdystansowany, równie obyty w bogactwie rozmaitych dykcji, lecz świadomie kontestujący oczywiste ścieżki, jakimi współczesna liryka polska w większości, często bezrefleksyjnie, podąża. Na wielu poziomach są to wiersze zanurzone w nurtach tak pozornie odległych jak liryka konfesji czy ośmielonej wyobraźni, autor nie stroni też od kulturowego a nawet popkulturowego rekwizytorium, by jednocześnie wydać się nie raz nie dwa klasycyzującym o’harystą (sic!). Wszystko to ułożone w przemyślaną opowieść, usianą błystkami wpadających w ucho fraz, kołyszącą regularnym rytmem, momentami wręcz kojącą, innym razem zaś – niepokojącą. Z pewnością niepoślednią rolę pełni w tych wierszach krajobraz; autor, urodzony w Jaworznie, od lat mieszkający w Krakowie, związany ze specyficznym spleenem tak Śląska jak Nowej Huty, za tło, a częstokroć i współbohatera kreślonych historii obiera owiane mgiełką nostalgii postindustrialne, księżycowe pejzaże, jakby zza okna miarowo sunącego pociągu. W powodzi nowych książek poetyckich, autorek i autorów starszych i młodszych, z której wyłania się pewien obraz poezji polskiej today, ten głos brzmi czysto i osobno, zaskakująco dojrzale, znajomo, lecz autentycznie i świeżo, niczym żwawy kontrapunkt wobec udeptanych, nazbyt łatwych ścieżek. Spójność, konsekwencja i odważna powściągliwość czyni tę propozycję nie tylko interesującą, ale na mapie współczesnej polskiej liryki ważną i w dobie dyskusji nad jej losami po prostu potrzebną.

 

Marta Podgórnik

 

 

ADRIAN KORLACKI - urodzony w 1989 r. w Jaworznie. Poeta, fotograf. Laureat konkursów literackich w tym zdobywca pierwszego miejsca w XXX OKP im. Rafała Wojaczka w Mikołowie. Mieszka w Nowej Hucie.

 

 

Adrian Korlacki "Ćwiczenia na długich czasach"

Instytut Mikołowski, 2023

Redakcja : Maciej Melecki

Stron: 40

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

ISBN 978-83-65250-57-5

 

czwartek, 11 stycznia 2024

Książka Tomasza Hrynacza w IM


 O książce:

 

Wiersze z tomu Lallen Tomasza Hrynacza jawią się jako semantyczne przesunięcia w pola, gdzie panuje chaosmos komunikacyjnego szumu, coraz bardziej anonimowego, a przez to coraz bardziej pospólnego - jako polifonia bezładu świata i naszych nieustannych z nim potyczek. Nie wiadomo już, kto jest nadawcą, a kto odbiorcą. Role się niejako same znoszą i przez to anihilują punkty wyjścia oraz dojścia. Treści ujawniają się nieco sinusoidalnie i biegną mocno meandrycznie. Stają się przez to - ponieważ często są tak właśnie konfigurowane w sekwencjach poszczególnych odsłon - już samozwrotne, ruchliwe jak plazmatyczne cząstki. Taki jest przepływ tej kakofonii w głośniku wiersza, albowiem każdy z tych wierszy jest wypełniony zbitkami lub odłamkami słownymi, które stają się zarazem powidokami fragmentów świata mocno już uwewnętrznionego, niedającego się przedstawić w sposób ciągły czy kolisty, lecz właśnie jako suma danych rozbić spajanych tylko samorzutną narracją. Każda fraza jakby mocno to okazywała - pierzchnięcia treści, które mają postać skurczonych oznajmień, a które stają się przez to matrycą wiedzy rozpadu. Słowa zapomniane lub niewystępujące już w ogóle w polszczyźnie dodają tym wierszom i wigoru, i enigmatyczności; podrasowują też ekspresję całego języka wiersza, czyniąc zeń o wiele bardziej wyboistą wypowiedź. Stąd, być może, uczucie porywistości mrowiących wirów, które ni stąd ni zowąd nagle się zawiązują w trakcie lektury, i tak samo nagle się rozpływają. Słyszymy bowiem nieustannie strzępiące się pasma, które na siebie nachodzą, i nie wiadomo już skąd ani dokąd podążają, dokonując, tym samym, tematycznej zatraty. Foniczna wydzieranka służąca wzmocnieniu budowanego przez autora idolektu - owego indywidualnego totemu. Wielce to inny ton(m) - widmontologiczny.

 

Maciej Melecki

 

 

TOMASZ HRYNACZ urodził się 1 grudnia 1971 roku. Autor tomów poetyckich: „Zwrot o bliskość” (1997) „Partycje oraz 20 innych wierszy miłosnych” (1999), „Rebelia” (2001), „Enzym” (2004), „Dni widzenia” (2005), „Praski raj” (2009) „Prędka przędza” (2010), „Przedmowa do 5 smaków” (2013) „Noc czerwi” (2016), „Dobór dóbr” (2019), „Pies gończy” (2021), „Emotywny zip” (2021). Tłumaczony m.in. na angielski, chorwacki, czeski, kataloński, niemiecki, rosyjski i serbski. Mieszka w Świdnicy Śląskiej.


Tomasz Hrynacz "Lallen"

Instytut Mikołowski, 2023

Redakcja : Maciej Melecki

Stron: 78

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

ISBN 978-83-65250-64-3

wtorek, 9 stycznia 2024

Tomasz Hrynacz i Adrian Korlacki w IM


12.01.2024, GODZ. 18:00 – SPOTKANIE AUTORSKIE TOMASZA HRYNACZA – PROMOCJA TOMU ”LALLEN” (IM, 2023) I ADRIANA KORLACKIEGO – PROMOCJA DEBIUTANCKIEGO TOMU „ĆWICZENIA NA DŁUGICH CZASACH” (IM, 2023).

Prowadzenie: Maciej Melecki i Krzysztof Siwczyk.

O książkach:

Wiersze z tomu Lallen Tomasza Hrynacza jawią się jako semantyczne przesunięcia w pola, gdzie panuje chaosmos komunikacyjnego szumu, coraz bardziej anonimowego, a przez to coraz bardziej pospólnego - jako polifonia bezładu świata i naszych nieustannych z nim potyczek. Nie wiadomo już, kto jest nadawcą, a kto odbiorcą. Role się niejako same znoszą i przez to anihilują punkty wyjścia oraz dojścia. Treści ujawniają się nieco sinusoidalnie i biegną mocno meandrycznie. Stają się przez to - ponieważ często są tak właśnie konfigurowane w sekwencjach poszczególnych odsłon - już samozwrotne, ruchliwe jak plazmatyczne cząstki. Taki jest przepływ tej kakofonii w głośniku wiersza, albowiem każdy z tych wierszy jest wypełniony zbitkami lub odłamkami słownymi, które stają się zarazem powidokami fragmentów świata mocno już uwewnętrznionego, niedającego się przedstawić w sposób ciągły czy kolisty, lecz właśnie jako suma danych rozbić spajanych tylko samorzutną narracją. Każda fraza jakby mocno to okazywała - pierzchnięcia treści, które mają postać skurczonych oznajmień, a które stają się przez to matrycą wiedzy rozpadu. Słowa zapomniane lub niewystępujące już w ogóle w polszczyźnie dodają tym wierszom i wigoru, i enigmatyczności; podrasowują też ekspresję całego języka wiersza, czyniąc zeń o wiele bardziej wyboistą wypowiedź. Stąd, być może, uczucie porywistości mrowiących wirów, które ni stąd ni zowąd nagle się zawiązują w trakcie lektury, i tak samo nagle się rozpływają. Słyszymy bowiem nieustannie strzępiące się pasma, które na siebie nachodzą, i nie wiadomo już skąd ani dokąd podążają, dokonując, tym samym, tematycznej zatraty. Foniczna wydzieranka służąca wzmocnieniu budowanego przez autora idolektu - owego indywidualnego totemu. Wielce to inny ton(m) - widmontologiczny.

Maciej Melecki

W debiutanckim tomie Adriana Korlackiego „Ćwiczenia na długich czasach” to właśnie wykształcona świadomość odrębności zgłębianego języka, a zarazem pokora wobec jego koniec końców niezgłębionej natury i rozlicznych struktur, grają pierwsze skrzypce. Jest bowiem Korlacki w swoich nowych wierszach równie zanurzony w literackiej tradycji, co do niej zdystansowany, równie obyty w bogactwie rozmaitych dykcji, lecz świadomie kontestujący oczywiste ścieżki, jakimi współczesna liryka polska w większości, często bezrefleksyjnie, podąża. Na wielu poziomach są to wiersze zanurzone w nurtach tak pozornie odległych jak liryka konfesji czy ośmielonej wyobraźni, autor nie stroni też od kulturowego a nawet popkulturowego rekwizytorium, by jednocześnie wydać się nie raz nie dwa klasycyzującym o’harystą (sic!). Wszystko to ułożone w przemyślaną opowieść, usianą błystkami wpadających w ucho fraz, kołyszącą regularnym rytmem, momentami wręcz kojącą, innym razem zaś – niepokojącą. Z pewnością niepoślednią rolę pełni w tych wierszach krajobraz; autor, urodzony w Jaworznie, od lat mieszkający w Krakowie, związany ze specyficznym spleenem tak Śląska jak Nowej Huty, za tło, a częstokroć i współbohatera kreślonych historii obiera owiane mgiełką nostalgii postindustrialne, księżycowe pejzaże, jakby zza okna miarowo sunącego pociągu. W powodzi nowych książek poetyckich, autorek i autorów starszych i młodszych, z której wyłania się pewien obraz poezji polskiej today, ten głos brzmi czysto i osobno, zaskakująco dojrzale, znajomo, lecz autentycznie i świeżo, niczym żwawy kontrapunkt wobec udeptanych, nazbyt łatwych ścieżek. Spójność, konsekwencja i odważna powściągliwość czyni tę propozycję nie tylko interesującą, ale na mapie współczesnej polskiej liryki ważną i w dobie dyskusji nad jej losami po prostu potrzebną.

Marta Podgórnik


TOMASZ HRYNACZ urodził się 1 grudnia 1971 roku. Autor tomów poetyckich: „Zwrot o bliskość” (1997) „Partycje oraz 20 innych wierszy miłosnych” (1999), „Rebelia” (2001), „Enzym” (2004), „Dni widzenia” (2005), „Praski raj” (2009) „Prędka przędza” (2010), „Przedmowa do 5 smaków” (2013) „Noc czerwi” (2016), „Dobór dóbr” (2019), „Pies gończy” (2021), „Emotywny zip” (2021). Tłumaczony m.in. na angielski, chorwacki, czeski, kataloński, niemiecki, rosyjski i serbski. Mieszka w Świdnicy Śląskiej.

ADRIAN KORLACKI - urodzony w 1989 r. w Jaworznie. Poeta, fotograf. Laureat konkursów literackich w tym zdobywca pierwszego miejsca w XXX OKP im. Rafała Wojaczka w Mikołowie. Mieszka w Nowej Hucie.

piątek, 5 stycznia 2024

Z Archiwum P. (48)

XVII Turniej Jednego Wiersza „Stachura pozostałym” w Zgierzu, listopad 2009 roku. Impreza rozpoczęła się w symbolicznym miejscu - na pętli tramwajowej na placu Kilińskiego. To o tym miejscu poeta Stachura napisał (...) "... gdzie się szukać, to znaczy jak doprowadzić do tego, żeby stanęli naprzeciw siebie; wtedy już by się można, myślę, rozpoznać łatwo (...) ludzi sobie nieznajomych, ale tej samej konstelacji..." Tak więc tworzyliśmy wówczas konstelację jak na załączonej fotografii; z Arturem Fryzem, Maciejem Robertem i Kacprem Płusą (foto wykonał Krzysztof Kleszcz).

wtorek, 2 stycznia 2024

Książka Michaela Krügera w IM


MICHAEL KRÜGER „W LESIE, W DREWNIANYM DOMKU. IM WALD, IM HOLZHAUS”. Przełożył Paweł Marcinkiewicz

O książce: 

W prawdziwym świecie ludzie czytają wyłącznie poezję. Pytają: Jak wiele nieskończoności może w sobie zmieścić jeden wiersz? Wiersze Michaela Krügera – w arcydzielnym przekładzie Pawła Marcinkiewicza – pokazują, że dostatecznie wiele, by odgonić każdą ciemność. I zaprosić do naszego świata dzień jaśniejszy, spełniony. Taki, który się pamięta. To nie jest poezja łatwego pocieszenia. To poezja, która przywraca proporcje.

Łukasz Musiał

Michael Krüger: niemiecki poeta, powieściopisarz i eseista, autor ponad trzydziestu książek, wieloletni dyrektor wydawnictwa Carl Hanser Verlag, przyjaciel i wydawca Zbigniewa Herberta, Tadeusza Różewicza, Adama Zagajewskiego i Ryszarda Krynickiego. Mieszka w Allmannshausen pod Monachium.

Paweł Marcinkiewicz: polski poeta, tłumacz i akademik, autor ponad dziesięciu książek, profesor Uniwersytetu Opolskiego oraz Akademii Nauk Stosowanych w Raciborzu. Tłumaczył m.in. Seamusa Heaneya, Johna Ashbery’ego i Roberta Hassa. Mieszka w Opolu.

Michael Krüger "W lesie, w drewnianym domku"


Recenzent: dr hab. Łukasz Musiał, prof. UAM
Konsultacja językowa: Daniela Gurok, Dirk Uffelmann
Redakcja: Maciej Melecki

Wydanie: I, 2023 r.

Format: A5 (145 x 205 mm)

Stron: 270

Przekład tej książki został sfinansowany dzięki grantowi z Instytutu Goethego.

Projekt współfinansowany przez PGE Fundacja.