piątek, 6 lipca 2018

Miód na serce z łyżką dziegciu




Już niebawem siedziba łódzkiego Domu Literatury w wielkomiejskiej kamienicy przy ul. Roosevelta 17 zostanie poddana gruntownej reawitalizacji. Ambitny plan remontowy finansowany przez UMŁ przewiduje, że kamienica ma być odnowiona do końca czerwca 2019 r. Pod nadzorem konserwatorskim wyremontowane zostaną elewacje, odtworzone balkony i sień, klatki schodowe. Zmieni się także otoczenie kamienicy w tym podwórko, które stanie się zazielenioną przestrzenią, półotwartą dla przechodniów. Niestety, Dom Literatury będzie funkcjonował w tym miejscu tylko do 2021 roku. Później zostanie przeniesiony do Mediateki powstającej przy ul. Moniuszki. W przyszłości czeka mnie więc kolejna „literacka przeprowadzka (najpierw był Poleski Ośrodek Sztuki gdzie najlepiej „smakowały mi Biereziny, potem Śródmiejskie Forum Kultury, które przekształcono w obecny DL).

*Na zdjęciach wizualizacja siedziby Domu Literatury po remoncie – źródło UMŁ

piątek, 22 czerwca 2018

„To bruk” drukiem


„To bruk”, moja szósta książka z wierszami ukaże się drukiem nakładem łódzkiego Domu Literatury (przede wszystkim dzięki wysiłkowi redakcyjno-organizacyjnemu Rafała Gawina). Ponieważ ten sam Rafał Gawin zanim jeszcze z drukarni wyszedł pierwszy komplementarny egzemplarz tomu już zapowiada go w mediach elektronicznych, mnie jako skromnemu autorowi tych równie ascetycznych wierszy nie pozostaje nic innego jak łatwe odwołanie się do źródeł wspomnianych anonsów:

W tym roku mija dziesięć lat od debiutu Piotra Gajdy. <<Hostel>> ukazał się nakładem Poleskiego Ośrodka Sztuki i Stowarzyszenia Pisarzy Polskich Oddział w Łodzi i robił furorę. Tytuł horrorystycznie nawiązywał do miejsca noclegu, jakie większą grupą autorów łódzkich i podłódzkich dzieliliśmy podczas Manifestacji Poetyckich w Warszawie (2007). Z racji dynamiki poetyki i osobowości Gajda (ur. 1966) był zaliczany do grona roczników 70. czy nawet 80. (pamiętacie choćby mapę w <<Ricie Baum>>?). Najważniejszy telefon w sprawie <<Hostelu>> odebraliśmy jednak rok później - członek jednej z kapituł nagród literackich ubolewał, że bardzo chciał książkę nominować, ale zauważył, że ukazała się rok wcześniej i tyle przeleżała nietknięta (sytuacja powtórzy się z wydaną rok później <<Zwłoką>>, która miałaby w kieszeni jedną z ważnych nagród za debiut, gdyby debiutem była). W zaistniałych okolicznościach Gajda zajął zaszczytne miejsce wśród autorów niedocenianych, czekających na odkrycie, choć będących nawet bardziej niż na wyciągnięcie ręki (tudzież innej części ciała, którą można autora lansować) - regularnie wydaje porządne książki poetyckie (po dwóch wyżej wymienionych światło dzienne ujrzały <<Demoludy>>, <<Golem>> i <<Śruba Archimedesa>>), jest obecny na różnych imprezach literackich i prowadzi bloga, na którym reklamuje i rzewnie wspomina, dając mi pretekst do tego krótkiego wstępu. Wstępu do zapowiedzi najnowszej książki poetyckiej Gajdy pod wiele mówiącym (a jeszcze więcej przemilczającym) tytułem <<To bruk>>, która w wersji papierowej będzie dostępna najpóźniej w lipcu. Czytajcie Gajdę i pytajcie o jego książki! Wkrótce więcej szczegółów, również intymnych”.

oraz

Piotr Gajda wydaje <<To bruk>>, a okładka książki, którą zaprojektował (według pomysłu autora) Grzegorz Fijas, wygląda tak. Szykujcie się na całość prawdopodobnie jeszcze w czerwcu”.

środa, 13 czerwca 2018

Z Archiwum P. (8)

Promocja „Hostelu w czytelni MBP w Tomaszowie Mazowieckim. Tom miał swoją premierę zaledwie kilka dni wcześniej w Poleskim Ośrodku Sztuki w Łodzi (przy tej okazji promowaliśmy również drugi numer „Arterii” - pierwszy „pełnoprawny”). Na tomaszowskie spotkanie promocyjne przyszło ponad sześćdziesiąt osób, wśród nich ówczesny wiceprezydent odpowiedzialny za miejską kulturę. 


środa, 6 czerwca 2018

T. Bąk, A. Fiałkowska i R. Rutkowski w IM


Instytut Mikołowski zaprasza na spotkanie z cyklu Seryjni poeci  związanie z promocją najnowszych tomów wierszy: Tomasz Bąk Utylizacja. Pęta miast (Wydawnictwo WBPICAK Poznań 2018),  Anna Fiałkowska lalka bellmera (Wydawnictwo WBPICAK Poznań 2018), Rafał Rutkowski Wywołuję siebie z ruin (Wydawnictwo WBPICAK Poznań 2018).

15.06.2018, godz. 18


Tomasz Bąk
(ur. 1991 w Tomaszowie Mazowieckim) - poeta, autor dwóch książek z wierszami. Laureat Nagrody Poetyckiej Silesius w kategorii debiut za tom Kanada, za tom [beep] Generation nominowany do nagrody im. Wisławy Szymborskiej. Mieszka w Łodzi.

Anna Fiałkowska
(ur. w 1994 roku), debiutantka. Niedawno w serii Biblioteki Poezji Współczesnej Wydawnictwa WBPiCAK ukazał się jej debiutancki tom poezji lalka bellmera. W 2017 roku regularnie publikowała felietony na stronie Korporacji Ha!art. Napisała tekst o języku przemocy, który ukazał się w zinie towarzyszącym poznańskiej Manifie '17, a później na stronie Krytyki Politycznej. Jej najnowsze wiersze ukazały się w magazynach KONTENT i Helikopter. Ma dwa kaktusy. Tworzy filmy na Youtubie pod pseudonimem Annie Warhol. Mieszka w Poznaniu.

Rafał Rutkowski 
(ur. w 1988 r.). Absolwent filologii polskiej i kulturoznawstwa na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Laureat projektu Połów 2014. Wiersze publikował w „Odrze”, „Ricie Baum”, „Art Papierze”, „Zeszytach Poetyckich”, „Opcjach”, „Wakacie”, „Dwutygodniku”, „Helikopterze”. Autor książki poetyckiej Chodzę spać do rzeki (2015), za którą otrzymał wyróżnienie w XII Konkursie Literackim „Złoty Środek Poezji” na najlepszy debiut poetycki roku. Laureat lubelskiej nagrody kulturalnej „Żurawie”, stypendysta Wydziału Kultury Urzędu Miasta Lublin. Organizuje cykl spotkań poetyckich „Przystanek poetów” w Centrum Kultury w Lublinie.

Instytut Mikołowski
ul. Jana Pawła II 8/ 5
43-190 Mikołów

poniedziałek, 4 czerwca 2018

„Afront”, a w „Afroncie” recenzja BCC


W numerze 1 (4) 2018 Kwartalnika literacko-artystycznego „Afront” uważny czytelnik przeczyta recenzję płyty supergrupy Black Country Communion BCCIV, której wyimek prezentuję poniżej:

Jeśli szukasz folkowego albumu, to źle trafiłeś. W ten oto sposób najnowsze dzieło supergrupy Black Country Communion zapowiadał jeszcze przed premierą jeden z jej członków, legendarny wokalista i basista, Glenn „Nadal wśród żywych” Hughes. Chłopiec z przeszłością, który został gwiazdą i zaczął nadużywać alkoholu i narkotyków, jak również obficie korzystał z zainteresowania płci pięknej, aż w końcu upadł na samo dno. Wynika z tego, że kwalifikacje do tworzenia pełnokrwistego rocka są, skoro w przeszłości we krwi wokalisty płynęły z prądem odpowiednie bąbelki. Dzisiaj zupełnie już czysty, „resuscytowany” muzycznie przez podobnie doświadczanych kolegów w składzie: Jason Bonham, Derek Sherinian oraz Joe Bonamassa, skutecznie „rzeźbi” w rocku z przydomkiem „hard”. Zresztą, czy posiadając w składzie personalnym BCC ludzi z takim pochodzeniem brałby udział w soft rockowej popelinie? W końcu Jason Bonham to nieodrodny syn „Bozo” Bonhama, gwałtownego perkusisty Led Zeppelin, wirtuoz bluesowej gitary Bonamassa rozpoczynał karierę w grupie Bloodline, założonej wspólnie z Berrym Oakleyem Juniorem, potomkiem basisty The Allman Brothers Band i innymi jeszcze „spadkobiercami” blues-jazz-rockowego sznytu: Erikiem Davisem (synem Milesa, tego Milesa) i Waylonem Kriegerem, którego ojcu na imię było Robbie, co nie przeszkodziło mu otworzyć na oścież „drzwi percepcji”. Z kolei za Sheridanem stoi współpraca z szalonym Alice Cooperem, a to tak, jakby Edgara Allana Poego umówić na nocną randkę z własną córką na kompletnym pustkowiu. Muzycznie nie mogło się więc nie udać, chociaż powinno się uczciwie przyznać, że jeśli chodzi o tytuły poszczególnych płyt, wszystkie (za wyjątkiem przedostatniej, Afterglow) są „syfiaste”. Ten ostatni też – BCCIV (…)”.

Ponadto w numerze: link