wtorek, 11 czerwca 2013

Wyciąg z ruinowiska (10)



Dla mnie zbieracz to ktoś kto po prostu kupuje płyty, kolekcjoner poświęca temu więcej pasji. Różnica jest jak miedzy prostym kupowaniem znaczków na poczcie co jakiś czas, a bycie filatelistą; targi, giełdy, wymiany, polowanie itp. Kolekcjonerzy w 90% zbierają winyle, ale są wyjątki. Kupowanie filmów czy muzyki w empiku i układanie na półce jest dla mnie rzeczą zbyt prostą, dlatego nie uważam jej za kolekcjonerstwo

Kupowanie w zwykłym sklepie muzyki, filmów, książek, gier, chleba - to zwykle zakupy. Czemu nie możecie tego zrozumieć?

Jak kupuję regularnie co miesiąc muzykę na cd, filmy i książki w empiku, to jestem kolekcjonerem tych wszystkich artykułów? Odpowiedzcie, to ważne

To może spójrzmy z takiej perspektywy. Ja jestem kolekcjonerem, bo dochodzę do 200 CD i moje ambicje sięgają o wiele dalej, a Ty ledwo zebrałeś 40 i już Ci się zdążyło znudzić na rzecz innej, zapewne równie chwilowej zajawki

Moja kolekcja jest spora i nadal zbieram płyty. Kim jestem?

Mam 4 płyty. Led Zeppelin – IV, Deep Purple - In Rock, Black Sabbath - Paranoid i jeszcze Metal Ballads Vol. 1 i 2.  A nie sorry, to 5 mam

Znałam takiego jednego zbieracza płyt - jest to nałóg jak każdy inny, akurat znajomy doprowadził swoim nałogiem do ruiny swoją rodzinę i firmę, której szefował, oczywiście nie bezpośrednio, ale kasa na płyty zawsze musiała się znaleźć, nieważne z jakiego źródła. Może warto się zastanowić nad takim nałogiem. Dla mnie zachcianką może być WZ-tka co jakiś czas w kawiarni, albo coś innego kupionego sporadycznie, a zbieranie płyt to jest nałóg

Pierdolę to zbieranie płyt cd. Teraz na mojej półce, co miesiąc będzie nowa książka

Po co? A będziesz je czytał jak płyt słuchał?

Beka z czytania książek i garbienia się niepotrzebnie, żeby tylko zdobyć poklask awangardowych lamusów!*

Wyciąg “awangarowego lamusa”: (płyty cd) Journey, „Revelation”, Frontiers 2008, Mike Silver, „Solid Silver”, Stockfish (?), Silverchair, “Neon Ballroom”, Sony Music 1999, Creed, “Weathered”, Epic 2001, Simple Minds, “Real Life”, Virgin 1991, Chris Cornell, “Euphoria Morning”, A&M 1999, Fleetwood Mac, “Fleetwood Mac”, Reprise (?), Paul Weller, “As Is Now”, Solid Bond Productions 2005, Crowded House, “Toghether Alone”, Capitol 1993, Wishplants, “Coma”, China Records 1993, VirgosMerlot, “Sings Of A Vacant Soul”, Atlantic 1999, Shakespears Sisters, “Hormonally Yours”, London 1992, Suzanne Vega, “Days Of Open Hand”, A & M 1990, Boys Kill Boy, “Civilian”, Mercury 2006, Haze And Shuffle, “Get Your Haze”, Arista 1993, Fury in the Slaughterhouse, “The Hearing And The Sense Of Balance”, BMG Ariola,1995, Lou Reed, “Rock’n’Roll Heart”, Buddha Records, 2000, Terence Trent D’Arby, “Symphony Or Damn”, Sony Music, 1993, Bachmann Turner Overdrive, “Roll On Down The Highway”, Karussell, 1994, Terence Trent D’Arby/Sananda Maitreya’s, “Wildcard” Sananda Records, 2001, Fairground Attraction, “The First Of A Million Kisses”, BMG Records, 1988, Moby, “Play”, Mute 1999, Sleeping Gods, “New Sensation”, AFM, 2000, Pete Townshend, “White City”, Atco, 1985, Jet, “Shine On”, Atlantic, 2006, Dog Fashion Disco, “Anarchists Of Good Taste”, Spitfire, 2001, Loog, “Meltdown House”, Survival 1995,  Stanfour, “Rise And Fall”, Reco 2010; (winyle) Reincarnation, “The New Birth”, RCA 1976, Karthago, “Live”, Bellaphon, 1976, Paradia, Roland Bocquet, “Paradia”, Cobra, (?), Jan Akkerman & Kaz Lux, “Eli”, Atlantic, 1977, Can, “Out Of Reach”, Electrola, 1978, Ian Dury, “New Boots And Panties!!!”, Teldec, 1977, The Billy Cobham/George Duke Band, “Live – On Tour In Europe”, Atlantic, 1976, Ted Nugent & The Amboy Dukes, “Call Of The Wind”/Tooth, Fang & Claw”, Warner Bros 1974, Landscape, “From The Tea – Rooms OF Mars...To The Hell – Holes Of Uranus”, RCA, 1981, Barclay James Harvest, “XII”, Polydor, 1978, Steamhammer, “This Is Steamhammer”, Metronome, 1972, Small Faces, “Odgen’s Nut Gone Flake”, Nems, 1977, Oerend Hard, “Normaal”, Killroy, 1977, (książki) Albert Camus, “Dzienniki z podróży”, Zielona Sowa, 2004, Joyce Carol Oates, “Bestie”, Bellona, 2007, Ewa Mazerska, “Uwięzienie w teraźniejszości i inne postmodernistyczne stany. Twórczość Wonga Kar-Waia”, Instytut Wydawniczy “Książka i Prasa”, (?) Zdzisław Kępiński, “Impresjonizm”, Wyd. Artystyczne i Filmowe, 1986, Marek Hendrykowski, „Stanisław Różewicz”, Ars Nova, 1999, „Wielkie rzeczy zrozumienie. Korespondencja Jerzego, Witolda i Wandy Hulewiczów z Emilem Zegadłowiczem (1918-1938)”, PIW, 2008.

* wszystkie cytaty zostały zaczerpnięte z forów internetowych i w swoim zamierzeniu stanowią epilog niniejszego cyklu.

piątek, 7 czerwca 2013

Seryjni poeci w Mikołowie



Wydawnictwo WBP i CAK w Poznaniu oraz Instytut Mikołowski zapraszają na spotkanie z Joanną Roszak, Rafałem Skoniecznym i Katarzyną Zdanowicz promujące ich nowe książki. Prowadzenie Maciej Melecki. Instytut Mikołowski, 21 czerwca 2013 r. godz. 18.00. Wstęp wolny!

czwartek, 6 czerwca 2013

Finał Nagrody im. K.I. Gałczyńskiego Orfeusz



6 czerwca jury II edycji Nagrody im. K. I. Gałczyńskiego ORFEUSZ  za najlepszy tom poetycki roku, w składzie: Jan Stolarczyk (przewodniczący), Tomasz Burek, Krzysztof Kuczkowski, Wojciech Ligęza i Feliks Netz , spośród dwudziestu nominowanych wcześniej do nagrody książek, wyłoniło finałową piątkę (kolejność alfabetyczna):

Kazimierz Brakoniecki, Chiazma, Biblioteka „Toposu” , Sopot 2012;

Teresa Ferenc, Widok na życie, Biblioteka „Toposu”, Sopot 2012;

Jerzy Górzański, Festyn, Wydawnictwo Nowy Świat, Warszawa 2012;

Łukasz Jarosz, Pełna krew, Wydawnictwo Znak, Kraków 2012;

Jan Polkowski, Głosy, Biblioteka „Toposu”, Sopot 2012.

Zwycięzcę poznamy 29 czerwca podczas uroczystej gali wręczenia nagrody w Muzeum K. I. Gałczyńskiego w Praniu. Laureat ORFEUSZA otrzyma 20 tys. zł i granitową statuetkę autorstwa Rafała Strumiłły, natomiast laureat ORFEUSZA MAZURSKIEGO – 5 tys. zł.

Honorowy patronat nad nagrodą objęli: minister kultury i dziedzictwa narodowego, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego i Pen Club Polska. Patroni medialni: Polskie Radio Program 1, TVP Olsztyn, Radio Olsztyn, Gazeta Olsztyńska.
 
Organizatorem nagrody jest Muzeum K. I. Gałczyńskiego w Praniu. Celem jest wykreowanie prestiżowej, ogólnopolskiej nagrody w dziedzinie poezji, promocja wysokiej klasy twórczości poetyckiej i jej autorów, bezstronne premiowanie najlepszych tomów poetyckich bez względu na kategorię wiekową i dorobek autora.
Więcej informacji na stronie internetowej www.orfeusz-nagroda.pl i u sekretarza nagrody, jednocześnie dyrektora Muzeum w Praniu Wojciecha Kassa: 793 381 560.

środa, 5 czerwca 2013

Życie wewnętrzne (4)



„Gdzie leży Łódź? geograficznie  - wiadomo. Warto jednak zapytać, jak się miasto zaznacza na literackiej mapie Polski. Spójrzmy na to oczami laika: nie będziemy zatem analizować, jacy utalentowani pisarze związani są z Łodzią, jacy w niej, albo w okolicy, mieszkają (to spora i ciekawa grupa), co piszą, co ich wyróżnia. I chociaż takie pytania są chyba najważniejsze, przyjrzyjmy się raczej, co Łódź i region mogą zaproponować przeciętnemu czytelnikowi. W jakich wydarzeniach literackich może on uczestniczyć?

Mamy dwa istotne środowiskowo łódzkie czasopisma literackie („Tygiel Kultury” i „Arterie”), znane w całym kraju (…). Co roku odbywa się też naprawdę wiele rozmaitych spotkań literackich. Tu stoimy mocno na obu nogach (…). Proponuję więc przyjrzeć się życiu literackiemu w innej kategorii, bardziej spektakularnej i niewątpliwie też modnej: festiwalom (…). Jak na tym tle wygląda Łódź? mamy wspaniałe tradycje, przerwane przez stan wojenny: przez wiele lat jednym z najważniejszych wydarzeń literackich w Polsce była Łódzka Wiosna Poetycka, której laureatami byli m.in. Anna Świerczyńska, Zbigniew Herbert, Wisława Szymborska. A Teraz? W tym roku czeka nas siódma edycja ogólnopolskiego festiwalu Puls Literatury, który powstał „przy okazji” organizowanego przez łódzkie Stowarzyszenie Pisarzy polskich od 1995 roku prestiżowego konkursu poetyckiego im. Jacka Bierezina, sam też obrósł chwalebnie w inne konkursy. Chociaż, podobnie jak festiwal wrocławski czy poznański, monotonnie obliczalny (co roku można spotkać starych znajomych), chociaż (to moja subiektywna ocena!), irytujący w niepilnowaniu harmonogramu, w nieustannych „obsuwach” i mało porywającej (mnie) nonszalancji, chociaż trochę naciągany w doborze tematów przewodnich, bo zawsze można je traktować tylko metaforycznie, szeroko i pretekstowo, to jednak nie da się zaprzeczyć, że jest najważniejszym wydarzeniem tego typu w Łodzi. I chwała organizatorom, że od kilku lat część imprez odbywa się także w mniejszych ośrodkach regionu (…).

Czy ziemia łódzka festiwalowo-literacka dobrze stoi? Zacząłem geograficznie, skończę hydrologicznie: to krajowe stany średnie. Chciałoby się może nie więcej, ale ciekawiej, różnorodniej. I z większym rozmachem (wiem, pieniądze!). Literatura nie jest jednak „przemysłem kreatywnym”. Łódź nie chce się promować przez literaturę. Inaczej niż Kraków, Wrocław, Sopot, Lublin”.

Fragment tekstu Tomasza Cieślaka, „Pióra na gościnnych występach”. „Kalejdoskop”, nr 5/2013 r.