Kiedy w poezji nie idzie ci jakoś specjalnie, a tu ktoś wpada na pomysł, żeby cię zabrać prosto z ulicy (no, dobra, odrywa od biurka) na samorządową spartakiadę w kręgle i nagle rozkminiasz całą konkurencję tak, że zdobywasz pierwsze miejsce i puchar.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz