środa, 16 września 2015

Czas na reklamę 2

Strona internetowa Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius poleca „Golema”, moją trzecią książkę poetycką wydaną w 2014 roku nakładem Instytutu Mikołowskiego. Miło skorzystać z takiej reklamy! Przy tej okazji pozwolę sobie wspomnieć, że zarówno „Golem” jak i poprzedzające go „Demoludy” są dostępne do nabycia pod adresem mailowym Instytutu im.sklep@wp.pl


O „Golemie” na stronie Silesiusa tutaj.

wtorek, 15 września 2015

Wiersze na www.pkpzin.pl

Otwierając w przeglądarce numer 3 (91) 2015 internetowego zina www.pkpzin.pl, zainteresowani będą mogli sobie przypomnieć kilka wierszy, pochodzących z tomów „Demoludy” i „Golem”, wydanych przeze mnie w latach 2013-2014 w Instytucie Mikołowskim. Z lekturą zamieszczonych tekstów ich ewentualny czytelnik zmierzy się klikając tutaj. Serdecznie zapraszam!

sobota, 12 września 2015

TJW z okazji 121. Urodzin Tuwima

Dom Literatury w Łodzi, Pałac Młodzieży w Łodzi oraz Klub DOM serdecznie zapraszają na 121. Urodziny Juliana Tuwima! W dniu 13 września 2015 roku o godz. 19:00 w klubie DOM, w ramach okolicznościowej imprezy, odbędzie się Turniej Jednego Wiersza (teren off Piotrkowska, ul. Piotrkowska 134/140). Przewidywane są nagrody pieniężne i rzeczowe.

Szczegółowy program:

17:00-17:30 Występy Pałacu Młodzieży
17:45-18:15 Kabaret Bi-Ba-Bo
18:15-18:45 Philomelos
18:45-19:00 Jakub Pawlak
19:00-19:30 Turniej Jednego Wiersza
19:30-20:00 Jakub Pawlak
20:00-20:30 Pokazy teledysków

piątek, 11 września 2015

Spotkanie z Adamem Lipszycem w Instytucie Mikołowskim

Instytut Mikołowski zaprasza na spotkanie autorskie z Adamem Lipszycem, związane z promocją książki pt. Czas wiersza. Paul Celan i teologie literackie (wyd. Austeria, 2015). Prowadzenie: Maciej Melecki i Krzysztof Siwczyk.

18. 09. 2015, godz. 18.00

Wychodząc od deklaracji poety, lecz modyfikując je dzięki lekturze jego poezji, próbuję w tej książce pokazać, że wiele wierszy Paula Celana to pewne językowe akty pamięci. Akty te zwrócone są często – choć nie zawsze – ku temu, co utracone w historycznej katastrofie. Przekonany, że nazbyt spoisty język jest wspólnikiem zapomnienia, Celan rozbijał tworzywo językowe, pruł tkaniny swoich dawniejszych utworów, sam sobie wpadał w słowo. Stąd w wielu jego wierszach miejsc pamięci należy szukać w lukach między słowami, w dywizach rozrywających słowa, czasem w znakach interpunkcyjnych. Często też miejsca owym miejscom użyczają pewne szczególne wyrazy, dziwne słowa-resztki, które wykruszają się z całości mowy, by zjawić się na samym końcu wiersza. Zwykle zachowują pewien sens, często nawet kilka znaczeń w kilku różnych językach, zarazem jednak eksponują swoją materialność, swoje brzmienie czy kształt na papierze, a tym samym – stawiając czytelnikowi opór – niczym obce słowa wyizolowane z całości mowy rozrywają jej gładką materię, wskazując miejsce na końcu języka. Przeciwstawiając się biegowi czasu, wiersze te doprowadzają do gwałtownej krystalizacji, do strącenia pewnej resztki głosu – a zarazem przeobrażają moment, w którym same mówią, w pewne wyróżnione Teraz. Owo Teraz to właśnie czas wiersza, a przynajmniej wiersza Paula Celana.

Adam Lipszyc


O książce:

"Czytanie Celana przypomina egzegezę mistyków. Słowa migoczą jak kamienie na dnie strumienia, lśnią zwielokrotnionym, nieuchwytnym sensem. Można tylko przybliżać, nawarstwiać hipotezy, które nierzadko zaciemniają znaczenie. „Gdyby człowiek przyszedł dziś na świat (…) mógłby, mógłby on, mówiąc (…) mógłby tylko bełkotać / wciąż i wciąż dalej”­, pisał Celan w wierszu „Tybinga, styczeń”. Poezja wypowiada słowa przeciwko niemocie, przez „kratę mowy”. Próba oddzielenia wątków, splątanych znaczeń, prowadzi do aporii, zagubienia, nieusuwalnej sprzeczności. Nieomal każda interpretacja Celana jest skazana na porażkę: łatwo wpaść w filozoficzny schemat, który wytyczy szeroki trakt, usunie zawiłości. Ale można też czytać krok po kroku, rozbierając wieloznaczny, wielojęzyczny poetycki idiolekt. Raz po raz będziemy wpadać w zakłopotanie, ale zdarzą się też chwile niemego zachwytu.

Książka Adama Lipszyca mieści się pomiędzy tymi biegunami. Podtytuł „teologie literackie” sugeruje odniesienie do judaistycznej i chrześcijańskiej tradycji. Jak jednak zauważa Lipszyc, poezji Celana nie powinno się sprowadzać ani do teologii (negatywnej), ani do antyteologii (która, jak rozumiem, jest zaprzeczeniem znaczenia, brodzeniem w nicości). „Istotne jest raczej, by dostrzec, jak promień teologii załamuje się w gęstym żywiole literackim, jak rozprasza się na powierzchniach poszczególnych kryształów, które tworzy Celan”. Wprowadzona przez Lipszyca kategoria „teologii literackiej” pozwala się utrzymać pomiędzy osiami filozoficznych schematów a czytaniem wiersza podobnym do przebierania ziarenek piasku (czy może raczej bliskiego Celanowi maku?). Mam kłopot z takim ujęciem: sugeruje bowiem religijną motywację poszukiwań poety. Broni także krytyka przed zagubieniem, zaplątaniem się w gąszczu niedających się wygładzić sprzeczności.(...)

Nie sposób uprościć złożonych obrazów Celana, przełożyć ich na język pojęć. Komentator niejako z konieczności stwarza nowe, nie mając pewności, czy egzegeza rozjaśnia, czy raczej sprowadza na manowce. Czy erudycyjne odniesienia (Kabała–Kafka­­–Benjamin­–Scholem) to tropy właściwe, czy może dopisują one nowe, nieprzewidziane przez poetę wątki. Lekturze Celana towarzyszy przytłaczający zachwyt – świadomość obcowania z czymś, co piękne, choć jeszcze niepojęte. Trzeba czytać do głębi: najpierw odsłania się zarys, dopiero potem szczegóły, związki pomiędzy słowami – jakby oczy stopniowo przyzwyczajały się do ciemności. Celan tworzy i przekształca części mowy, ogołaca je i odbudowuje. Czasami można odnieść wrażenie, jakby zbierał ostatnie cegiełki, które mu zostały z jakiejś słownej gry albo wyciągał z popiołu poczerniałe szczapy: to, co przechodzi jeszcze przez „ścieśnienie”. Poetycką pracę Celana Lipszyc porównuje do przedszkolnej zabawy: „Wygląda na to, że trafiliśmy do świata dziecięcych wyliczanek, do pokoju dziecka bawiącego się słowami i składającego jakąś zgadywankę”. W wierszu Mandorla „wybór prostych, a zarazem osobliwych, nieco bajkowych rzeczowników – migdał, nicość, król – pozostaje w doskonałej zgodzie z formą dziecięcych piosenek (…). Tak więc – w rytmie pytań, odpowiedzi i repetycji – jakieś pogrążone w zabawie, ale też dość upiorne dziecko odsłania przed nami prostą strukturę podwójnego zawierania: w migdale stoi nicość, w nicości stoi król”. (...)

„WSZYSTKO JEST INACZEJ, niż sobie myślisz, / niż ja sobie myślę” (przeł. K. Rapacki) – te słowa czytelnik Celana może przyjąć za drogowskaz, niejasne pocieszenie. Oto pochwała błądzenia: przegarniania zawikłanych, możliwych znaczeń ze świadomością, że być może wciąż mylimy tropy. Lipszyc celnie zestawia ten utwór z innym, rozpoczynającym się od incipitu „… NI ŻADNEGO / pokoju” (przeł. K. Rapacki). Ten pierwszy kończy się jasnym tonem: „Biały jest biały, wodny / promień przedziera się, promień serca, / rzeka, / znasz jej imię, brzegi / wiszą cały dzień, tak jak imię, / macasz je dłonią: / Alba”. Alba to łacińska nazwa Łaby, ale także samej bieli. Jak tłumaczy Lipszyc: „to imię, zaskakujące, wyizolowane w ostatnim wersie, odnalezione, lecz językowo obce, imię odnalezione na obczyźnie, imię, które blokuje język swoją obcością, a zarazem skupia w sobie wszystkie jego możliwości – to imię zatem jest czymś, czego raczej się dotyka, niż co się wymawia lub słyszy”.

Lektura Celana przypomina macanie, oswajanie obcej, opornej tkanki wiersza. Także kolejny utwór zamyka pojedyncze, obce słowo: camaïeu. Oznacza ono monochromatyczny obraz, w którym cieniuje się tony tego samego koloru. Jakby Celan nalegał na tę niejasność, zasadniczą mglistość, leżącą u podstaw poezjowania. Jakby tylko dwuznaczność, wahliwość znaczenia w ogóle pozwalała mówić: „Półból, drugi, bez / śladu trwania, w pół drogi / tu / półprzyjemność. / Poruszone, obsadzone”. Jak komentuje Lipszyc: „Camaïeu traktowane po prostu jako obraz to czysty pozór i porażka, szare na szarym. Jako obraz, który staje się imieniem i dźwiękiem, zaznacza lokalny moment stabilności, moment, w którym język w swoim czysto materialnym wymiarze pozwala wymknąć się despotycznej władzy przymusu powtarzania, nawet jeśli nie potrafi ustanowić pokoju”.


Anna Arno Wszystko jest inaczej, Kultura liberalna, nr 345, 18 sierpnia 2015

środa, 9 września 2015

„Zaczyna się od słowa” w Poddębicach

IV Ogólnopolski Konkurs Poetycki „Zaczyna się od słowa”
im. Ziemowita Skibińskiego

REGULAMIN

1. Organizatorami IV Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Zaczyna się od słowa” im. Ziemowita Skibińskiego są Dom Literatury w Łodzi, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział w Łodzi, Poddębicki Dom Kultury i Sportu oraz Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna im. Ziemowita Skibińskiego w Poddębicach.

2. Celem konkursu jest:
– budowanie kompetencji językowych poprzez popularyzację wiedzy o języku oraz podwyższenie sprawności w posługiwaniu się polszczyzną;
– kształtowanie twórczych i świadomych postaw wobec języka polskiego;
– działanie ukierunkowane na młodych twórców, pozwalające na rozpoznanie i doskonalenie wyrażania swoich emocji poprzez twórczość poetycką;
– upamiętnienie twórczości poetyckiej i postaci Ziemowita Skibińskiego (1945–2006) – poddębiczanina, poety, krytyka literackiego, eseisty, historyka literatury, edytora, wykładowcy Uniwersytetu Łódzkiego i Wyższej Szkoły Humanistycznej w Łowiczu.

3. W konkursie mogą wziąć udział uczniowie szkół ponadpodstawowych oraz poeci niezrzeszeni w związkach twórczych w wieku do 25 lat.

4. Prace konkursowe – zestawy od 3 do 5 wierszy napisanych w języku polskim, z których jeden powinien nawiązywać do hasła („Zaczyna się od słowa”) – należy przesłać w 4 egzemplarzach (maszynopisu lub wydruku) do 12 października 2015 roku (decyduje data stempla pocztowego) na adres:

Poddębicki Dom Kultury i Sportu
Mickiewicza 9/11
99–200 Poddębice
z dopiskiem: Ogólnopolski Konkurs Poetycki „Zaczyna się od słowa”
tel./fax 43 678 29 91
e-mail: pdkis@op.pl
www.pdkispoddebice.pl

5. Nadesłane wiersze nie mogą być wcześniej ogłoszone drukiem ani opublikowane na stronach internetowych, a także nagradzane w innych konkursach.

6. Prace konkursowe winny być opatrzone godłem słownym. Do przesyłki wysłanej pocztą należy dołączyć oddzielną, zaklejoną kopertę, oznaczoną tym samym godłem, zawierającą w środku dane autora: imię, nazwisko, adres, telefon i e-mail.

7. Konkursowe wiersze podlegać będą ocenie jury, które powołują organizatorzy.

8. Powołane przez organizatorów Jury przyzna nagrody pieniężne i rzeczowe. Odbiór nagród możliwy jest wyłącznie podczas imprezy finałowej. Organizatorzy nie przesyłają nagród pocztą.

9. W dniu ogłoszenia wyników konkursu uczestnicy konkursu będą mogli wziąć udział w warsztatach poetyckich.

10. Wręczenie nagród nastąpi podczas imprezy finałowej 14 listopada 2015 roku w Poddębicach w ramach edycji regionalnej IX Festiwalu Puls Literatury. Informacja o miejscu i godzinie rozpoczęcia warsztatów oraz imprezy finałowej zostanie zamieszczona na stronie www.pdkispoddebice.pl, www.migbppoddebice.pl i na stronach internetowych związanych z Festiwalem Puls Literatury.

11. Przystąpienie do udziału w konkursie jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych przez organizatorów, zgodnie z przepisami ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych. Organizatorzy zapewniają uczestników, że ich dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie w związku z wykonaniem postanowień niniejszego regulaminu, w celu przeprowadzenia konkursu i jego promocji oraz informowania o konkursie.

12. Wzięcie udziału w konkursie jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na regulaminowe warunki uczestnictwa.

13. Organizatorzy nie odsyłają prac konkursowych.


14. Wykładnia niniejszego regulaminu należy do organizatorów. Wszelkie pytania należy kierować na adres: kontakt@dom-literatury.pl.

wtorek, 8 września 2015

Karol Maliszewski w Mikołowie

Instytut Mikołowski zaprasza na spotkanie autorskie z Karolem Maliszewskim, związane z promocją nowego tomu esejów pt. Wolność czytania (Instytut Mikołowski, 2015). Prowadzenie: Maciej Melecki i Krzysztof Siwczyk.

11. 09. 2015, godz. 18.00

KAROL MALISZEWSKI - urodził się w 1960 r. w Nowej Rudzie, gdzie mieszka do dzisiaj. Pracuje w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Opublikował osiem zbiorów wierszy – ostatnie to „Potrawy pośmiertne”, 2010 i „Ody odbite”, 2012 oraz siedem książek prozatorskich, m.in. „Faramucha”, 2001, „Sajgon”, 2009, „Manekiny”, 2012, „Przemyśl-Szczecin”, 2013 (nominowana do Śląskiego Wawrzynu Literackiego). W roku 1999 ukazała się jego książka krytycznoliteracka pt. „Nasi klasycyści, nasi barbarzyńcy”, a w 2001 druga książka tego typu, zatytułowana „Zwierzę na J. Szkice o wierszach i ludziach”. Następnie wydał: „Rozproszone głosy. Notatki krytyka”, 2006 (nominowana do Nagrody Nike), „Po debiucie”, 2008, „Pociąg do literatury”, 2010. Jest współautorem podręcznika „Jak zostać pisarzem”, 2011.

O książce:

Dlaczego właśnie te teksty wypełzły ze schowków w komputerze i czy się  jakoś dogadały, ułożyły ze sobą, złożyły w zwartą opowieść o  historycznoliterackiej chwili? Bardziej może o człowieku, o czytającym, o  czytaniu jako geście nie rozpaczy, ale nadziei (na ludzkie porozumienie,  egzystencjalne wsparcie, hermeneutyczny współudział). Geście wolności.  Wybór, decyzja, uwaga i wreszcie rozpłynięcie się - i uwydatnienie? - w  tekście: samo dla siebie, ale też trochę dla innych. Taka wolność, jakie  zniewolenie czy poczucie osaczenia.
Ciągle wierzę w poezję. Może nie służy do niczego konkretnego, utylitarnego, nie potwierdza przemian społeczno-politycznych, nie projektuje zamachu na świat w niegdysiejszym stylu, nie wytycza dróg do niepodległości. W tym sensie jej nie ma i kulturalni decydenci mogą mieć z nią problem. W moim najgłębszym przekonaniu - tym bardziej jest. Właśnie jako ciało kłopotliwe, obce, absurdalne. Nawet nie belka w oku. Z drzazgą też bym nie przesadzał. Podkreśla różnymi głosami kłopotliwość orzekania o pewności orzekania na temat świata, człowieka, relacji międzyludzkich. Trudno mi się silić na obiektywizm, bo sam na co dzień myślę wierszem, a dopiero potem - oglądającą się na przykazania dyskursywności - prozą. Myśl wyprzedzana jest przez emocję i obraz. Udało mi się zostać po stronie tych popaprańców i postrzeleńców, czy jak ich tam jeszcze nazwać – poetów. Dziękuję za udzielone mi w Mikołowie schronienie. Dziękuję za zaproszenie do Chorzowa. Nazwa odbywającej się tam imprezy ("Wolność czytania") uderzyła do głowy, dała do myślenia. W efekcie, w ostatniej chwili - urzeczony i porwany - zmieniłem tytuł tej książki.

Karol Maliszewski

piątek, 4 września 2015

Manifestowanie braku

Tegoroczny przełom sierpnia i września to czas, w którym po raz pierwszy od dziesięciu lat nie odbędzie się Festiwal Literacki „Manifestacje Poetyckie” w Warszawie. Uczestniczyłem w zaledwie trzech festiwalowych edycjach (z 2007, 2008 i 2010 roku). Później jakoś się nie składało. Odczuwam z tego powodu dyskomfort, albowiem jest to jedna z największych i najciekawszych imprez poetyckich w kraju. Nic też nie przebije klimatu Warszawy zanurzonej w końcówce lata, przynajmniej dla podobnego mnie prowincjusza. Mówi się, że brak warszawskiego festiwalu w tegorocznym kalendarzu to jedynie rodzaj zwłoki, przesunięcie terminu niż ostateczna rezygnacja…

„Odezwa do braci czytelniczej: Wybrani! Porzućcie biblioteki, opuśćcie księgarnie, wyjdźcie z kawiarni, wyjmijcie wstydliwie chowane tomiki poezji i odważnie, nie zważając na kpiny, przyjdźcie na Mariensztat, gdzie odbywają się  Manifestacje Poetyckie! To więcej niż festiwal literacki – to wyzwanie rzucone widzialnemu światu! Staromiejski Dom Kultury oddaje WAM, CZYTELNICY, KSIĄŻKOM, ARTYSTOM I WYDAWCOM we władanie Mariensztat na trzy dni. Będzie to Mariensztat jakiego nie znacie – żadnej prozy życia – czysta poezja. Zamiast ulic zaułki, zamiast tynków wiersze. Już nie musicie być nieśmiali i grzeczni, nie zagrozi wam żaden wróg. Wskrześmy ducha Gutenberga! Manifestujcie swoją obecność – tylko róbcie to poetycznie. W programie: targi książki poetyckiej, instalacje plastyczno – literackie - scrabble, plener malarski, twórcze zakątki (biuro poszukiwań surrealistycznych, pustynia obłędowska, gniazdo best selera, Proppa Ganda itp.), koncerty, instalacje dźwiękowe, pokaz filmu Fahrenheit 451 – reż. F.Truffaut, spotkania autorskie, maratony poetyckie, warsztaty literackie, plebiscyt na ulubionego poetę Warszawy i trzy otwarte dla publiczności konkursy – na manifest artystyczny, poezję z pamięci, turniej 1 wiersza”. 

„Trzydniowa, plenerowa impreza literacka, firmowana przez Staromiejski Dom Kultury. Odbędą się tam pierwsze wyspecjalizowane targi książki poetyckiej, umożliwiające kontakt z małymi, lokalnymi wydawcami oraz z firmami trzęsącymi tym z gruntu nieopłacalnym rynkiem. Uwaga! Produkt zawiera ponadto manify i manifesty, maratony poetyckie i recytatorskie, warsztaty sztuk różnych, piknik muzyczny, happeningi, akcje plastyczne, niezrozumiałe dyskusje oraz inauguracyjną projekcję filmu. Publiczność może mieszać się z wykonawcami, wchodząc na scenę i do namiotów bądź biorąc udział w licznych konkursach”. 

„Koncerty, kameralne spotkania autorskie, mini-targi tomików poetyckich oraz finał II edycji Konkursu Poetyckiego im. Tadeusza Juliana Pajbosia znajdą się w programie tegorocznej edycji warszawskiego Festiwalu Literackiego Manifestacje Poetyckie. Festiwal rozpocznie się w piątek i potrwa do niedzieli. Manifestacje Poetyckie to weekendowy plener literacki w Warszawie. Łączy on kiermasz książki poetyckiej, prezentacje sceniczne utworów z dyskusjami krytyków i publiczności. Wszystko to ma na celu promocję współczesnej polskiej poezji - przypomniała koordynator festiwalu Beata Gula podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Gula zwróciła też uwagę, że festiwal odbędzie się nie na Mariensztacie, jak to było w dwóch poprzednich edycjach - ale w salach Instytutu Teatralnego (Al. Ujazdowskie 6) oraz - w plenerze – przy Instytucie. Podczas festiwalu, w targowych namiotach i na scenie plenerowej spotkać będzie można około 130 artystów - głównie młodych poetów, ale także muzyków, wydawców i redaktorów pism literackich, takich jak m.in. Topos, Odra, Lampa, Ha!art, Fa-art.. Publiczność będzie mogła m.in. wysłuchać koncertów zespołów Przyzwoitość i Patyczak, obejrzeć film Sonda Poetycka (reż. Krzysztof Żwirblis) i spektakl Solą w wykonaniu Zbigniewa Kowalskiego. Przed Instytutem Teatralnym zostaną rozmieszczone stoiska, na których będzie kupić tomiki poetyckie, m.in. Adama Wiedemanna, Roberta Króla, Macieja Sawy, Julii Szychowiak i Izy Smolarek. Autorzy ci wezmą udział w spotkaniach z czytelnikami. Oprawę muzyczną festiwalu stanowić będą utwory współczesnego amerykańskiego kompozytora i pianisty Johna Cage'a. Utwory Cage'a wykonywać będą m.in. Dominik Strycharski, Bolesław Błaszczyk, Julia Kubica i Tomasz Świtalski. Pomysł festiwalu Manifestacje Poetyckie został zaczerpnięty z francuskiego Marche de la Poesie. Organizatorzy Manifestacji wykorzystali dwuznaczność słowa marche, oznaczającego nie tylko targ, ale także marsz - rozumiany również jako manifestacja. Głównym zamiarem Manifestacji Poetyckich jest, bowiem - jak podkreślają organizatorzy - popularyzowanie słabo widocznej twórczości poetyckiej, pokazanie jej w nowych odsłonach i w nowych wariantach”. 

„Dyskusja Poezja w spektaklu - (prowadzenie Maria Cyranowicz) dotyczyć będzie miejsca poezji współczesnej w komunikacji społecznej, roli środowisk poetyckich, czasopism literackich, nagród literackich oraz mediów w funkcjonowaniu i promowaniu poezji. Przyjrzymy się też takim formom poezji, które wykorzystują warunki medialnego spektaklu, aby zaistnieć w przestrzeni publicznej. Dyskusja Lotność, ciekłość, stałość - Stan Krytyczny - (prowadzenie Michał Kasprzak) punktem wyjścia będzie teza Przemysława Czaplińskiego, autora Powrotu centrali: „Miarę naszej otwartości stanowi gotowość przyjęcia innego typu pisania o literaturze niż ten, który zdominował dyskurs krytycznoliteracki po roku 1989”. Padną pytania o możliwości i potrzebę zaistnienia nowych języków krytycznych, o konsekwencje trzymania się wypracowanego modelu dyskursu dominującego a także samą „faktyczność” jego dominacji oraz o szanse „powrotu” tzw. krytyki projektującej.  DOTLENIONE CIAŁA - grupa Kontrabanda:  „Jeżeli drżące ciała nudzą nas niemiłosiernie - czas dotlenić polską sztukę, w tym także polską lirykę. Jeżeli już po odstawieniu papierosów poeci zaczynają inaczej widzieć i opisywać, to nie z tęsknoty, ale z radości. A jeśli rzucenie palenia to tylko początek wielkiej przygody? Czas rzucić się w jej wir - czym bowiem jest literatura, a raczej: czym chcielibyśmy, żeby była?  Niedługo rozpocznie się nowa fala poezji krytycznej, ale tylko od ogarniętych przez nią poetów, zależy czy skupią się oni na buncie, który nic nie zmieni, czy też zaproponujemy sobie i czytelnikom eksperyment, w którego skutki mamy prawo wierzyć, a który może przynieść nieoczekiwane rozwiązania, tak potrzebne, zwłaszcza w najmłodszej poezji! Nadużywanie kawy jest przyczyną depresji; ciało niepoddane ruchowi nie dostarcza mózgowi dostatecznej ilości endorfin - stąd tylko drobny krok do wprawnie napisanej grafomanii, ustandaryzowanego wiersza, kłopotliwego »takie sobie«, owego mdłego, które trzeba wypluć! To ciało pisze wiersz - to od nas zależy jakie ciało! To, że kobiece pisma propagują zdrowie, sport i sprawność seksualną nie oznacza, że feministki i feminiści muszą zaniechać tych czynności, odrzucając politykę podobnych pism. W ogóle: projekt otwarty jest dla wszystkich kierunków geograficzno-stylistycznych: krakowskiego banalizmu, wrocławskiego pieprzyzmu, poznańskiego dłubalizmu, śląskiego nudzizmu, warszawskiego pokręcizmu, trójmiejskiego tumiwisizmu i wszystkich innych -izmów, poetek i poetów „osobnych” itd. Jest otwarty na trujących się farbami i rozpuszczalnikami plastyków; otwiera się na przeciążone uszy muzyków itd. Poezja to zinstytucjonalizowana i społeczna gra, wpływamy na siebie w jej ramach; tego nie da się zmienić. Na dzień dzisiejszy możemy jednak zmienić jej uczestników: siebie. Nie pytaj więc »co to ma wspólnego z poezją?« - zapytaj: co poezja ma wspólnego z Twoim życiem? Propagujemy ruch, zdrowe żarcie, seks oraz ograniczanie wszystkiego, co hamuje naszą twórczość, przytępia mózg i resztę ciała. Wszyscy indywidualiści są tacy sami! Spocona poetka jest lepsza niż sucha poetka! Dotleniony poeta jest lepszy niż martwy poeta! Ćwicz - zrób to dla sztuki! Paweł Kozioł, Wacław Zimpel - Uwaga, nie ma takiej fali: będzie to dialog na głos oraz taśmę. O radiu i telewizji, o piaskach i piskach, o szumie. Będzie reportaż ze scenografii. Gadane obiekty. Będzie używanie nazw uczuć, a zaraz potem nastąpi ujęte w formę przystępnej instrukcji wyjaśnienie, czym je zastępować. Będzie seria tekstów, które się ze sobą nie zgadzają, które się komentują i podgryzają wzajemnie”.

 „Już po raz piąty Staromiejski Dom Kultury organizuje w pierwszy weekend września festiwal Manifestacje Poetyckie. Festiwal odbędzie się w warszawskiej kawiarni Nowy Świat (róg ul. Świętokrzyskiej i Nowego Światu). W programie m.in. prezentacje autorskie, dyskusje krytyczne, koncerty, Turniej 1 Wiersza, kiermasz książek i czasopism. Poprzednie edycje upływały w nastroju dyskusji o utopiach, środowiskach literackich w Polsce, (nie)możliwościach współczesnej awangardy, medialnych formach obecności literatury czy literaturze spektaklu. W tym roku głównym punktem programu festiwalu będzie premiera antologii „Solistki”, wydanej przez Staromiejski Dom Kultury. Antologia uzupełnia obraz poezji ostatnich 20 lat o twórczość konsekwentnie pomijaną w publikacjach krytycznych i antologicznych - czyli pisaną przez kobiety. 41 kobiet, które angażują się w słowa i jeszcze dwie, które to wszystko zilustrowały. Powstała z tego książka, jakiej dotąd nie było, brakujące ogniwo - jak stwierdziła Kazimiera Szczuka. Można powiedzieć, że to swoisty coming out poetek, które do tej pory były trzymane w szafie. W przypadku takiej publikacji bardzo łatwo potknąć się o stereotyp, ale „Solistki” właśnie po to są, by ostatecznie pogrzebać sformułowanie „poezja kobieca”. Nie znajdziemy tu więc poezji, jakiej się oczekuje od kobiet, czyli ładnej i łatwej. Nie jest to również kompletny przegląd twórczości poetek ostatniego dwudziestolecia, ale pewien wybór redaktorski dokonany przez Marię Cyranowicz, Joannę Mueller i Justynę Radczyńską”. Przedstawiają nam one około 170 wierszy autorstwa 41 poetek, debiutujących od 1989 roku. Obok znanych nazwisk, takich jak Marzanna Bogumiła Kielar, Inga Iwasiów, Marta Podgórnik, Agnieszka Kuciak, znajdują się tu też poetki dopiero kształtujące swój wizerunek, jak Kamila Janiak, Bianka Rolando czy Monika Mosiewicz. Antologia pokazuje, że poetki wcale nie mówią jednym, „uniwersalnym głosem kobiecym”, że mają różnorodne doświadczenia i nie boją się o nich głośno mówić. Każda solo”.

„W pierwszy weekend września już po raz szósty odbędą się Manifestacje Poetyckie – festiwal o otwartej formule łączącej wiele języków literatury i sztuki. W tym roku wraz z festiwalem wchodzimy na Rynek Starego Miasta, do Muzeum Literatury, do Klubu Księgarza i Staromiejskiego Domu Kultury. Szukamy współczesnej, nieinwazyjnej, artystycznej narracji w przestrzeni publicznej. Pokażemy różnorodność poetyckich dykcji i możliwość przekształcania ich w spektakl, performance, rozmowę. Wiele zdarzeń będzie miało charakter wspólnych prób, dyskusji i warsztatów. Zapraszamy poetów, aktorów, muzyków i równie twórczą, aktywną publiczność. Będziemy otwierać i zamykać przestrzenie wiersza, miasta i muzeum. W programie m.in.: warsztaty (teatralne, performerskie, artzinowe, krytyczno-literackie), seminaria o poezji feministycznej, debiutach, blogosferze literackiej; Liberatura, Poeci Cybernetyczni, spotkania autorskie, stoiska księgarskie; szafa audiobooków; performance Muzeum Niewinności, prezentacje multimedialne, koncert Młodzieżowej Orkiestry Kameralnej Divertimento. Codziennie od 20.00 w Klubie Festiwalowym słuchać będziemy slamerów i poetów, koncertów i improwizowanych aranżacji muzycznych. Podczas Manifestacji zaprezentujemy również pierwszy internetowy numer pisma Wakat i dwie pozycje z nowej serii wydawniczej SDK „Debiuty” – tomik Natalii Malek Późne popołudnia i Alberta Sienkiewicza Hostel kakofonia.”

„Trzy dni będą trwały dyskusje, prelekcje, koncerty, prezentacje książek a przede wszystkim spotkania z autorami i czytelnikami, ponieważ to im w tym roku oddany jest głos. Wśród gości znaleźli się m.in. prof. Przemysław Czapliński, Roman Kurkiewicz, Paweł Dunin-Wąsowicz, Adam Wiedemann, Marek Kochan, Igor Sfokfiszewski, Piotr Marecki, Grzegorz Giedrys. Jak podkreśla Beata Gula ze Staromiejskiego Domu Kultury w Warszawie, festiwal w głównej mierze tworzą jego uczestnicy. „Od początku zakładaliśmy dużą wspólnotowość, dlatego też program festiwalu tworzymy razem z poetami i czytelnikami” - powiedziała Gula. Zdaniem współorganizatora Michała Czai, głównym założeniem festiwalu jest przekształcenie poezji w szczególny spektakl. „Staramy się nie prezentować suchej poezji. Każde wydarzenie festiwalu będzie przedstawieniem muzycznym oraz wizualnym" - zapowiada Michał Czaja. Siódme Manifestacje Poetyckie potrwają przez cały weekend”. 

„W tym roku już po raz ósmy zapraszamy Państwa na Festiwal Literacki Manifestacje Poetyckie odbywający się w placówkach kulturalnych oraz plenerach Starego Miasta. Festiwal ma charakter zlotu poetów z całego kraju, którzy prezentują swoje utwory w nietypowych aranżacjach multimedialnych, a sekundują im muzycy, plastycy i happenerzy. Ósmą edycję rozpocznie wykład Julii Fiedorczuk Gościnna: rozważania o kobiecie, języku, poezji i etyce, a w kolejnych dniach, podczas paneli dyskusyjnych z udziałem znanych krytyków kultury, wspólnie zastanowimy się nad przyszłością i możliwościami utopii oraz skonstruujemy modele wymarzonego ekopolis. Motywem przewodnim tegorocznych Manifestacji jest rozumiana na wiele sposobów gościnność i powiązana z nią otwartość na czytelnika, dlatego jednym z najważniejszych projektów będzie sobotni cykl rozmów o literaturze Wspólny Pokój. Podczas tego wielogodzinnego seminarium, prowadzonego głównie przez kobiety, odbędą się dyskusje, koncerty, czytania wierszy, powstaną kolaże literacko-plastyczne i art-ziny, zawiążą się nowe inicjatywy twórcze”.

„W tym roku już po raz dziewiąty zapraszamy Państwa na festiwal Manifestacje Poetyckie odbywający się w placówkach kulturalnych oraz plenerach Starego Miasta. Podczas tegorocznych Manifestacji przyjrzymy się współczesnej literaturze jako laboratorium przyszłości. W rozpoczynającym festiwal dwugłosie krytycznym Przemysława Czaplińskiego oraz Edwina Bendyka literatura i nauka staną w szranki jako konkurencyjne, eksperymentalne przestrzenie, w których wykuwane są społeczne projekty, w następnych dniach z kolei zapytamy poetów o performatywność ich gestów twórczych. Jednym z najważniejszych zdarzeń będzie sobotni cykl rozmów o literaturze Wspólny Pokój. Podczas tego wielogodzinnego spotkania odbędą się dyskusje, czytania wierszy, sztuk, pokazy filmów animowanych, wystawy. Dzieciom przygotowaliśmy pełną smakołyków Czytelnię u Baby Jagi, gdzie w jaskini światła i mroku będą mogły wyczarować swoją literaturę”.

„Pierwsza dekada za nami! Coroczny zlot poetów – wszędobylskich i niedrukowanych, głośnych i przemilczanych, poczytnych i nieczytelnych – stawi (afirmatywny) opór nudnym odczytom i oficjalnym galom. W otwartych dyskusjach i akcjach plenerowych poezja otworzy nas na afekty i ich efekty. Nasi poeci w nowych aranżacjach wejdą w bliskie związki z muzyką i sztukami wizualnymi. Dziewczyński głos w przestrzeni Wspólnego Pokoju zwieńczy roczne feminarium literatury kobiet. Podczas minikongresu czasopism zapytamy, czym jest kultura bez centrum i centrum bez kultury, a redaktorzy literackich periodyków spróbują wspólnie wypracować nowe więzi między polityką a kulturą. Wreszcie – do polskiej rzeczywistości literackiej zaadaptujemy zjawisko trashu jako głosu z estetycznych i egzystencjalnych marginesów. Ponadto: koncerty, sekrety, panele dyskusyjne, maratony, instalacje, performance, Turniej Jednego Wiersza i dużo, duuużo poezji w tle i na pierwszym planie. Wiersze do dyspozycji i afektacji!  X Manifestacje Poetyckie. Zatoczyliśmy symboliczne koło od festiwalowego pikniku na skarpie Mariensztatu, przez Instytut Teatralny, Basen Artystyczny, Nowy Wspaniały Świat do Muzeum Literatury, pomieszaliśmy konwencje, narracje, gościliśmy kilkuset poetów i artystów. Co roku dyskusje i utopie, czytanie i słuchanie i zawsze na nowo odkrywana poetyka relacji w naszych „wspólnych pokojach”. W tym roku afekt, literatura i sztuka afirmatywna jako motyw główny. Na Mariensztacie, na łące, 10 lat temu, nienazwane „samo SIĘ działo”.

(Źródło: Internet)

czwartek, 3 września 2015

„Świat niedopowiedziany” w Brzezinach

VII OGÓLNOPOLSKI KONKURS POEZJI LIRYCZNEJ
im. ANDRZEJA BABARYKI – „Świat niedopowiedziany”
Brzeziny 2015


REGULAMIN

Organizatorami VII Ogólnopolskiego Konkursu Poezji Lirycznej im. Andrzeja Babaryki – „Świat niedopowiedziany” są Dom Literatury w Łodzi, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział w Łodzi i Muzeum Regionalne w Brzezinach.

Honorowy patronat nad konkursem sprawuje Burmistrz Miasta Brzeziny.

Celem konkursu jest upamiętnienie twórczości poetyckiej i postaci brzezinianina Andrzeja Babaryki (1952–2006), a motto trzeciej edycji konkursu stanowi fragment jego liryku „Ktoś jeszcze” (z tomu Życia daremne):

(…) Cóż
mógłbym powiedzieć Może
należy otworzyć okno
co piękne odejdzie Ciału
przywróci ciszę

W konkursie mogą wziąć udział poeci, którzy mają w swoim dorobku nie więcej niż dwie książki poetyckie.

Prace konkursowe – 3 krótkie utwory liryczne, napisane w języku polskim, z których jeden powinien nawiązywać do hasła („Świat niedopowiedziany”) i tegorocznego motta konkursu – należy sporządzić w 4 egzemplarzach (maszynopisu, wydruku) i przesyłać do 14 października 2015 roku (decyduje data stempla pocztowego) na adres:

Muzeum Regionalne w Brzezinach
ul. Piłsudskiego 49
95–060 Brzeziny
z dopiskiem na kopercie: „Babaryko”

Nadesłane wiersze nie mogą być wcześniej ogłoszone drukiem ani opublikowane na stronach internetowych, a także nagradzane w innych konkursach.

Prace konkursowe winny być opatrzone godłem słownym. Do przesyłki wysłanej zwykłą pocztą należy dołączyć oddzielną, zaklejoną kopertę, oznaczoną tym samym godłem, zawierającą w środku dane autora: imię, nazwisko, adres, telefon i e-mail.

Konkursowe wiersze podlegać będą ocenie jury, które powołują organizatorzy.

Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 13 listopada 2015 roku w Brzezinach podczas edycji regionalnej IX Festiwalu Puls Literatury.

Gwarantowana przez organizatorów pula nagród wynosi 3000 zł i zostanie rozdysponowana zgodnie z decyzją powołanego przez organizatorów jury.

Przewiduje się przyznanie nagrody specjalnej dla utworu najlepiej realizującego konwencje bliskie Patronowi konkursu.

Przystąpienie do udziału w konkursie jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych przez organizatorów, zgodnie z przepisami ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych. Organizatorzy informują uczestników, że ich dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie w związku z wykonaniem postanowień niniejszego regulaminu, w celu przeprowadzenia konkursu i jego promocji oraz informowania o konkursie.

Wzięcie udziału w konkursie jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na regulaminowe warunki uczestnictwa.

Organizatorzy nie zwracają nadesłanych prac.


Wykładnia niniejszego regulaminu należy do organizatorów. Wszelkie pytania kierować należy na adres: kontakt@dom-literatury.pl.

„Czarno na Białym” w Parzęczewie




Forum Inicjatyw Twórczych w Parzęczewie, Dom Literatury w Łodzi
i Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział w Łodzi zapraszają do udziału


w XI edycji Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego
CZARNO NA BIAŁYM”

REGULAMIN


Konkurs ma charakter otwarty, mogą w nim brać udział wszyscy twórcy, piszący w języku polskim, którzy ukończyli 16 lat, mieszkający zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami.

Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest nadesłanie 3 wierszy o dowolnej tematyce. Rozpatrywane będą utwory nigdzie dotychczas niepublikowane (także w Internecie) i nienagradzane w innych konkursach.

Powołane przez organizatorów Jury konkursu dokona oceny wszystkich nadesłanych prac, przyznając nagrody i wyróżnienia. Nagrody mogą być przyznane za cały zestaw lub za jeden utwór.

Dla laureatów przewidziano nagrody pieniężne i rzeczowe.

Każdy z zestawów wierszy winien być przesłany w 5 egzemplarzach wydruku komputerowego.

Do każdego zestawu opatrzonego słownym godłem (prace jednego autora występujące pod kilkoma godłami nie będą rozpatrywane) należy dołączyć zaklejoną kopertę, również opatrzoną godłem, zawierającą w środku imię, nazwisko, dokładny adres, numer telefonu i adres e-mail autora.

Termin nadsyłania prac upływa 5 października 2015 roku (decyduje data stempla pocztowego). Prace należy przesyłać na adres:

Forum Inicjatyw Twórczych
ul. Ozorkowska 3
95–045 Parzęczew
z dopiskiem: KONKURS POETYCKI „CZARNO NA BIAŁYM”

Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 6 listopada 2015 roku w siedzibie Forum Inicjatyw Twórczych w Parzęczewie w ramach edycji regionalnej IX Festiwalu Puls Literatury.

Organizatorzy nie zwracają przesłanych prac oraz nie wysyłają do autorów (z wyjątkiem laureatów) werdyktu Jury. Laureaci zostaną powiadomieni o wynikach drogą mailową bądź telefoniczną. Informacje o wynikach konkursu znajdą się na stronie internetowej http://www.foruminicjatyw.pl. Ponadto organizatorzy zastrzegają sobie prawo nieodpłatnego publikowania nagrodzonych i wyróżnionych utworów.

Przystąpienie do udziału w konkursie jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych przez organizatorów, zgodnie z przepisami ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych. Organizatorzy informują uczestników, że ich dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie w związku z wykonaniem postanowień niniejszego regulaminu, w celu przeprowadzenia konkursu i jego promocji oraz informowania o konkursie.

Wzięcie udziału w konkursie jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na regulaminowe warunki uczestnictwa.

Wykładnia niniejszego regulaminu należy do organizatorów. Szczegółowe informacje: Forum Inicjatyw Twórczych, tel.: 42-299-79-23; 500-108-816. Adres do korespondencji mailowej: kultura@foruminicjatyw.pl.

środa, 2 września 2015

Reaktywacja „Tygla Kultury”



Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce nastąpi reaktywacja łódzkiego „Tygla Kultury”. Ukazujące się od roku 1996 pismo literackie przeżywało ostatnio okres kompletnego zastoju (wystarczy wspomnieć, że w ubiegłym roku nie ukazał się ani jeden numer). Szczęśliwie to już odległa historia. Jeszcze w 2015 roku zostaną wydane dwa numery „Tygla” – poświęcony literaturze tworzonej w Niemczech przez emigrantów z innych państw (październik) oraz numer poświęcony w całości Umberto Eco (grudzień).

Nowa odsłona czasopisma będzie wiązała się ze zmianami w łonie redakcji. Aktualnym wydawcą „Tygla Kultury” będzie Dom Literatury w Łodzi, a redaktorem naczelnym Andrzej Strąk. Redaktorem prowadzącym został Maciej Robert. W zespole przygotowującym nowe numery znalazł się też Marcin Bałczewski. Dotychczasowy redaktor naczelny i jeden ze współtwórców pisma - Zbigniew Nowak – został mianowany życzliwym doradcą i konsultantem. Nad szatą graficzną nadal będzie czuwał autor okładek i winiety - Zbigniew Koszałkowski. Można zatem śmiało stwierdzić, że wszystko zostało niemal „po staremu”, a w dodatku w dobrych rękach. Tym samym łódzki Dom Literatury staje się powoli potentatem, jeśli chodzi o literacką działalność wydawniczą („Tygiel Kultury”, „Arterie”, serie poetyckie Domu Literatury i Biblioteki „Arterii”).

Tygiel Kultury od zawsze był pismem społeczno-kulturalnym poświęconym wzajemnym relacjom różnych kultur i tradycji. Tematy przewodnie kolejnych numerów prezentowały literatury narodowe. Przygotowywane aktualnie wydawnictwo nawiązuje do numeru z 4-6 z 2012 roku, zatytułowanego „Niemcy nie Niemcy”. Jego najważniejszym materiałem będzie niepublikowany w Polsce tekst noblistki Herty Müller, niemieckiej pisarki rumuńskiego pochodzenia.

To w numerze „Tygla” 7/9 (136/141) z 2007 roku dzięki uprzejmości Zdzisia Jaskuły i Zbyszka Nowaka zadebiutowałem po raz drugi w moim niełatwym, „literackim żywocie” wierszami, które potem trafiły do „Hostelu”. Moje teksty ukazały się w piśmie ponownie pięć lat później, w numerze 10/12 (202/204). Mam nadzieję, że będą miały okazję ukazywać się na jego łamach jeszcze wiele razy…